facebook

Testujemy

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W końcu doczekaliśmy się czasów, kiedy producenci chrzczą mianem gamingowych nawet swoje telefony i tablety. Z drugiej strony mobilne urządzenia na Androidzie nie muszą nawiązywać wyglądem ani nazwą, aby były świetnymi maszynkami do grania. Liczą się wydajne komponenty, dobry ekran czy dźwięk itd. A w ten kanon idealnie wpisuje się tablet wypuszczony mniej więcej rok temu - HTC Nexus 9. Czy po tym czasie to ciągle ciekawy sprzęt dla mobilnego gracza i zwykłego użytkownika?

 

Do tej pory tablety z serii Nexus były produkowane przez ASUSa i Samsunga oraz charakteryzowały się całkiem dobrymi podzespołami w przystępnej cenie. Z kolei za Nexusem 9 stoi HTC i w kwestii wydajności nie poprzestało na pewnych kompromisach, więc to zdecydowanie sprzęt flagowy. Jesienią ubiegłego roku, kiedy się pojawił próżno było szukać wydajniejszego urządzenia na Androidzie (no chyba, że mowa o tablecie bezpośrednio od NVidii posiadającym ten sam układ, ale w wersji czterordzeniowej). Nawet po roku HTC Nexus 9 to ścisła czołówka i żaden zaawansowany program czy gra nie są mu straszne.

 

Specyfikacja techniczna:

HTC Nexus 9

System operacyjny: w dniu premiery czysty Android 5.0, w chwili publikacji artykułu czysty Android 6.0

Chipset: NVidia Tegra K1

CPU: Dwurdzeniowy, Tegra K1 Denver, 64-bitowy, 2 x 2,3 GHz

GPU: Kepler DX1

RAM: 2 GB

Dysk: 16 GB (wersja WiFi) / 32 GB (wersja LTE)

Karta pamięci: nie

Wyświetlacz: IPS 8,9", 1536 x 2048 px (2K), 288 ppi, powłoka ochronna Corning Gorilla Glass 3

WiFi: 802.11 a/b/g/n/ac, dwuzakresowe, WiFi-Direct, DLNA, HotSpot

Łączność GSM: GSM/WCDMA/LTE (jako opcja w wersji 32 GB)

Bluetooth: 4.1, A2DP, apt-X

NFC: tak

Nawigacja: GPS, A-GPS, GLONASS

Wyjście obrazu: brak fizycznego, bezprzewodowo poprzez Miracast

Radio: FM: nie

USB: microUSB 2.0

Główny aparat: 8 mpx, autofokus, matryca BSI, przysłona f/2,4, nagrywanie wideo w rozdzielczości 1080p

Przedni aparat: 1,6 mpx, matryca BSI, f/2,4, nagrywanie wideo w rozdzielczości 720p

Czujniki: akcelerometr, żyroskop, czujnik światła, czujnik pola elektromagnetycznego (kompas)

Bateria: 6700 mAh

Odtwarzanie wideo: do 9,5 godz.

Korzystanie z Internetu: do 9,5 godz (Wi-Fi)/8,5 godz. (LTE)

Czas czuwania: do 30 dni (Wi-Fi i LTE)

Wymiary: 228,25 x 153,68 x 7,95 mm

 

Ipadowa bryła

Nexus 9 jest dość duży jak na swoją przekątną za sprawą (w trybie poziomym) bocznych ramek. Na szczęście nie jest to puste widzimisię projektantów, tylko miejsce zapatrzone w głośniki stereo. Na krawędzi nad ekranem znajdziemy włącznik, przyciski głośności, a na prawej gniazdo microUSB. Jak to bywa w Nexusach złącza microSD brak, ale opcjonalnie znajdziemy slot na kartę operatora sieci komórkowej (w testach znalazła się jednak wersja 16 GB bez modemu LTE - samo WiFi). Za to trzymając tablet w pozycji portretowej nad ekranem znajdzie się przednia kamerka, a już na krawędzi gniazdo słuchawkowe i czujnik oświetlenia. Na plecach urządzenia w rogu umieszczono główny obiektyw aparatu i diodę LED.

Tył urządzenia wykonany jest z dobrej jakości wytrzymałego plastiku, a ramka tabletu, to aluminium, więc nie ma strachu z przypadkowymi uszkodzeniami obudowy. To samo tyczy się ekranu z ochronną warstwą Gorilla Glass 3, która pomimo przypadkowych groźnych upadków nie doznała żadnego uszczerbku. Sprzęt sprawia bardzo solidne wrażenie i wykonaniu nie można nic zarzucić. Co ciekawe Nexus 9 przypomina trochę swoim profilem iPada. Google najpewniej chciało mieć swoją odpowiedź na tablety od Apple i proszę bardzo - wydajny Nexus z przekątną 9” i proporcjami ekranu 4:3 o rozdzielczości 2K przypomina założenia, które przyświecały inżynierom z Apple.

 

Ekran 2K i 4:3

Jednym z moich ulubionych zajęć z HTC Nexusem 9 podczas testów było przyswajanie filmów i seriali, klipów z YouTube. Bardzo jasny ekran 2K na świetnej matrycy IPS idealnie nadaje się do konsumpcji multimediów. Co prawda w tym przypadku pewnym minusem są proporcje 4:3 zamiast typowych 16:9, więc przy filmach często występują czarne pasy na górze i dole (lub ewentualnie niewielkie ucinanie boków filmu przy ustawieniu z zoomem), ale to co dostrzegamy sprawia ogromnie pozytywne wrażenie. Kąty widzenia są bardzo szerokie, odwzorowanie barw świetne, a rozdzielczość 1536 x 2048 px daje przepustkę do oglądania coraz większej puli dostępnych materiałów 2K w odpowiedniej rozdzielczości, a nie przeskalowanych do full HD czy HD, jak w większości tabletów. Nawet w słońcu obraz jest czytelny, a przy minimalnym ustawieniu jasności nie razi w oczy po ciemku. Czujnik oświetlenia jest jedynym minusem, bo dobiera intensywność podświetlenia nie do końca trafnie, poza tym aby z niego skorzystać trzeba wejść głęboko w ustawienia (nie jest dostępny z poziomu belki systemowej).

Oczywiście przy takiej jakości ekranu czytelność tekstu jest wyśmienita - zagęszczenie pikseli 288 ppi robi swoje. O ile filmy, które w większości są nagrywane w panoramie małą pewne niedociągnięcia ze względu na proporcje ekranu, to strony WWW, dokumenty czy czasopisma i komiksy ogląda się bez takich minusów. Lansuje się powiedzenie głoszące, że 4:3 jest lepsze do stron internetowych niż panorama. Według mnie różnica nie jest duża, ale rzeczywiście WWW na ekranie Nexusa 9 prezentuje się wyjątkowo wygodnie i ładnie.

 

Boom Sound bez znaczka

O ile przy ekranie mamy pierwsze urządzenie od HTC z rozdzielczością 2K i tym wybija się na tle wszystkich smartfonów HTC wypuszczonych do czasu jego premiery (i większości od tamtego czasu do chwili obecnej), tak zaskoczeniem nie są wybitne głośniki, które jednoznacznie kojarzą się z linią HTC One. Czysty dźwięk, pokaźna głośność i dobrze (tj. umieszczone w naturalnym miejscu z przodu urządzenia) zrobione stereo. Mimo braku znaczka „Boom Sound” charakterystycznego dla smartfonów HTC wrażenia są równie dobre. Przy oglądaniu filmów w kilka osób czy nawet słuchaniu muzyki na grillu nie potrzebne są dodatkowe głośniki, a to już pewien wyczyn dla tabletu czy smartfonu. Umiejscowienie maskownic głośników po bokach jest na tyle dobrze przemyślane z szerokimi grillami, że nawet podczas trzymania tabletu w trybie poziomym na zasłaniamy ich i dźwięk nie jest zagłuszony.

 

Interfejsy

Jak przystało na solidny tablet HTC Nexus 9 może pochwalić się całą paletą interfejsów. MicroUSB, gniazdo słuchawkowe minijack, a z bezprzewodowych Bluetooth 4.1, nawigacja GPS z A-GPS i GLONASS, dwuzakresowe WiFi włącznie z najnowszym standardem ac, nie tak częste w tabletach NFC czy w końcu (jedynie w edycji Nexusa 9 z 32 GB) szybki modem LTE, bogaty zespół czujników orientacji i ruchu czy elektroniczny kompas (albo innymi słowy czujnik pola elektromagnetycznego). Nexus 9 w roli nawigacji, o ile nie przerażają nas jego rozmiary w uchwycie samochodowym, sprawia się bardzo dobrze. Na pewno jest o wiele czytelniejszy niż niewielkie autonomiczne nawigacje czy oprogramowanie na smartfonach. Tak samo z innymi interfejsami - czy Bluetooth czy NFC, nie było problemów. Za to WiFi odznacza się naprawdę niezłym zasięgiem.

Na dokładkę mamy całkiem niezłe aparaty: przedni 1,6 Mpx do wideorozmów i główny 8 Mpx z diodą LED. Przy Skype czy innym komunikatorze sprawuje się bardzo dobrze, z kolei tylny aparat jak na tablet jest wyjątkowo dobry, ale bądźmy szczerzy - kto używa tabletu (a nie telefonu) w roli aparatu? Nie mniej mamy kilka ciekawych ustawień obrazu, ale to obecnie standard w czystym Androidzie 6.0 goszczącym w Nexusie 9.

 

SoC twórcy GeForców

Gamingowość HTC Nexusa 9 objawia się głównie przez jego mocne parametry. Procesor, jaki tkwi w tablecie to układ od NVidii, czyli twórców linii komputerowych grafik GeForce. Konkretnie mowa o chipie NVidia Tegra K1 Denver o (dwóch) 64-bitowych rdzeniach taktowanych 2 x 2,3 GHz, które wspomaga GPU Kepler DX1 i 2 GB RAM. Wszystkie programy, nawet zaawansowane i pamięciożerne chodzą jak burza włącznie z multizadaniowością. Wyniki benchmarków mówią same za siebie:

AnTutu v5.7.1 64-bit: 60166

3DMark Ice Storm: Maxed out!

3DMark Ice Storm Extreme: Maxed out!

3DMark Ice Storm Unlimited: 25909

3DMark Sling Shot ES 3.0: 2499

3DMark Sling Shot ES 3.0 Unilimited: 2636

3DMark Sling Shot ES 3.1: 2004

3DMark Sling Shot ES 3.1 Unilimited: 2037

PCMark For Android Work performance: 6154

PCMark For Android Work battery life: 7 h 33 min

Jak myślicie, czy taki sprzęt oparty „tylko” o dwurdzeniową wersję Tegry K1 udźwignie najładniejsze gry 3D w 2K? Podpowiedź - jesienią 2014, kiedy Nexus 9 miał premierę, jego wyniki benchmarków zawstydzały wszystkie sprzęty z układami od Qualcomma, MediaTeka czy Samsunga. Jednym słowem Nexus 9 i gamingowe tablety od samej NVidii wymiatały. Co ciekawe nie jest to okupione kiepskimi wynikami pracy na baterii, bo przy niewielkiej jasności ekranu oglądanie stron WWW z WiFi czy filmów będzie możliwe aż przez 16 do 19 godzin, a granie 11 i pół godziny! Tak długi czas pracy podkreśla wysoką jakość urządzenia. Oczywiście na maksymalnej jasności matrycy wyniki będą o nieco ponad połowę gorsze, ale to ciągle świetna robota, a do tego należy pamiętać, że poza świeżym powietrzem, raczej nie będziemy musieli ustawiać maksymalnego poziomu podświetlenia.

Szkoda tylko, że tablet po dłuższej grze odczuwalnie nagrzewa się. Nie jest to może parząca przypadłość, ale na pewno jakkolwiek zauważalna dla dłoni. Na szczęście nie powoduje to większych spadków wydajności.

Nexus 9 startował z systemem Google Android 5.0, ale z racji przynależności do tej serii produktów, zawsze dostawał stosowne aktualizacje i dziś można się na nim cieszyć najnowszym Androidem 6.0. Dodatkowego oprogramowania poza czystym Androidem i jego domyślnymi aplikacjami oczywiście brak jak to w Nexusach, ale to nie wada, bo każdy może zainstalować odpowiadające mu programy i launchery bez dodatkowego obciążenia nakładką producenta sprzętu (chociaż co ciekawe nakładka HTC, gdyby nie był to „Nexus”, jest bardzo dobrze zoptymalizowana).

 

Gry z Androida

Nawet po roku wydajność gdzieś pomiędzy Samsungiem Galaxy S6 a HTC One M9 robi ogromne wrażenie i nie tylko obecnie, ale i przez długi czas będzie wystarczała do gier na pełnych detalach. Co prawda istnieją już mocniejsze sprzęty, ale dla użytkowników nazywających siebie graczami, chyba ciągle najlepszym wyborem z tabletów jest Nexus 9 i (działający na lepszej wersji tego samego układu) NVidia Shield Tablet. Czy było to Mortal Kombat X, Modern Combat 5, albo najnowszy Asphalt itd. - zero ścinek, ostry obraz, szczegółowa grafika i wygoda dzięki dużemu ekranowi przemawiają na korzyść tabletu od HTC. Nie bez znaczenia są też dokładne czujniki położenia i donośne głośniki stereo o ładnym dźwięku. To wszystko składa się na świetną gamingową maszynkę na Androidzie. Ewentualnie w wersji 16 GB (11 GB dla użytkownika) zapchanie do granic możliwości zaawansowanymi w grami i dużymi multimediami nie wchodzi w grę, bo Nexusy nie obsługują kart pamięci, ale do typowego użytkowania to spokojnie wystarczy. Zawsze można też kupić edycję 32 GB, która dodatkowo posiada model z LTE, więc warto dopłacić.

 

I streaming gier z PC

Na początku liczyłem na kompatybilność z portami gier PC tworzonymi przy współpracy z NVidią, którymi chwali się ona w tabletach Shield. Okazało się, że trzeba mieć sprzęt bezpośrednio od NVidii, żeby odpalić tych kilka tytułów. Za to sprawę można ominąć streamując gry bezpośrednio z naszego domowego PC. Warunki są tylko dwa - w miarę dobra, szybka sieć WiFi (opcjonalnie szybkie połączenie internetowe) i odpowiednio wydajny komputer zaopatrzony w kartę graficzną GeForce (przy czym niekoniecznie bardzo starą czy niski model). Realnie jeśli NVidia ma ogromną większość rynku grafik PC, a gracze raczej nie mają u siebie przedpotopowych układów, bo i tak nie uciągnęłyby nowszych tytułów, to śmiało można stwierdzić, że większość z Was kwalifikuje się pod domowy streaming gier na tablet. Po zainstalowaniu aplikacji Moonlight Game Streaming i ustawieniu odpowiednich opcji w sterowniku komputerowego GeForca oraz samym mobilnym streamerze jesteśmy już gotowi do gry. Dla posiadaczy Radeonów czy GeForców, ale chcących spróbować czegoś innego można polecić np. uniwersalny KinoConsole, jest jednak trochę gorszy od rozwiązania dla NVidii. Oczywiście najlepiej zaopatrzyć się w pada lub do niektórych tytułów myszkę i klawiaturę, ale jeśli sam ekran dotykowy wystarczy w danej grze, to wszystko hula już od ręki. Wiedźmin 3 na padzie albo Mortal Kombat X lub Starcraft II z myszką i klawiaturą działają bardzo dobrze i nie musicie rezygnować już z partyjki gry nawet w toalecie ;) Naturalnie to skrajny przykład, ale dzięki obsłudze zarówno streamowania WiFi w sieci lokalnej jak i przez Internet dostajemy świetne możliwości grania w każdych warunkach (oczywiście o ile nasz domowy PC jest włączony i nikt inny z niego nie korzysta).

 

Etui, a w zasadzie magnetyczny Cover

Wraz z tabletem do moich rąk trafił wielofunkcyjny cover dedykowany dla tego modelu. Może po prostu zakrywać ekran dla jego większej ochrony (nakładka nie spadnie, bo trzymają ją magnesy) - wtedy po założeniu sprzęt automatycznie się usypia, a zdejmując wzbudza (Nexusa 9 można włączać zamiast pstryczkiem czy etui, również gestem podwójnego tapnięcia w ekran). Inną funkcją jest całkiem niezła podstawka idealna do oglądania filmów - wystarczy zagiąć nakładkę w odpowiednich miejscach i całość oprzeć, a pewność takiej konstrukcji zapewnią wbudowane magnesy. Opcjonalnie jej inne przytwierdzenie do tabletu zapewnia zdecydowanie inne pochylenie ekranu przydatne w odmiennej pozycji siedzenia.

 

Świetna mobilna platforma dla gracza

Nexus 9 to wzorowy sprzęt dla mobilnych graczy. Każdy tytuł będzie wyglądał obłędnie i dział płynnie. Spory ekran 8,9” i rozdzielczość aż 2K na spółkę z mocnymi podzespołami zapewnią niezrównane wrażenia wizualne i dobrą wygodę w mizianiu po warstwie dotykowej. Co więcej głośniki stereo są donośne i ładnie grają, więc nawet ten często pomijany przez producentów aspekt mobilnego grania stoi na bardzo wysokim poziomie. Z racji sporego ekranu wygodnie będzie się streamowało gry z PC (najlepiej dodatkowo podłączając pada od Xboxa 360) - o wiele lepiej niż u mniejszej 7” konkurencji.

Mimo to bardzo bym skrzywdził sprzęt wychwalając Nexusa 9 od HTC jedynie jako maszynkę dla graczy. Również typowa konsumpcja filmów, muzyki, dokumentów czy stron WWW i różnorakich aplikacji jest rewelacyjna. Ale czy coś innego mogło wynikać z zastosowania tak dobrej specyfikacji i starannego wykonania? A to wszystko w całkiem niezłej cenie od 1490 zł za 16 GB WiFi lub od 1740 zł za 32 GB LTE. Oficjalnie sprzęt jest co prawda niedostępny w Polsce, ale nie zmienia to faktu, że o zakup w sklepach internetowych, a nawet wybranych stacjonarnych nietrudno. Miejmy tylko nadzieję, że to jedynie przedsmak tabletów z logo HTC i producent powróci z równie udanymi modelami co Nexus 9, bo sparzenie się lata temu za sprawą niezbyt udanego HTC Flyer można teraz uznać tylko za pojedynczą wpadkę na tle jednoznacznie godnego polecenia tabletu HTC Nexus 9.

 

Plusy:

- Świetne kolory, kąty i rozdzielczość ekranu

- Donośne i czysto grające głośniki

- Bardzo wysoka wydajność wystarczająca dla każdej gry i programu

- Wzorowa płynność działania

- Solidne wykonanie

- Użyteczny cover z magnesami

- Bardzo długi czas pracy na baterii

- Dobry stosunek możliwości do ceny

 

Minusy:

- Teoretycznie bez polskiej (przynajmniej oficjalnej) dystrybucji

- Czujnik oświetlenia kiepsko ustala poziom podświetlenia ekranu

- Brak slotu microSD (chociaż to wada polityki Google i serii Nexus, a nie samego HTC Nexus 9)

 

HTC Nexus 9

 

Sprzęt do testu dostarczyła firma HTC Polska

Cena w dniu publikacji testu: 16 GB WiFi od 1490 zł / 32 GB LTE od 1740 zł