facebook

Testujemy

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

HTPC niekoniecznie są obiektami pożądania graczy. Jeśli już mają wysoką wydajność, to upchnięcie wystarczających do gier komponentów w małej obudowie jest wyjątkowo drogie. Z drugiej strony tańszy HTPC to maszyna tylko multimedialna nie do grania, chociaż ciągle droższa od porównywalnego parametrami normalnego PC. Okazuje się, że przytelewizyjne centrum PC może być zmniejszone do naprawdę niewielkich rozmiarów. A mimo wydajności do podstawowych zadań, nie ma problemu, aby pograć i w Metro Last Light na najwyższych ustawieniach graficznych. Nie wierzycie?

 

Bezpośrednie HDMI

Niewielkie rozmiary urządzenia i typ zasilania kojarzą się z minikomputerkami na Androidzie przypominającymi trochę powiększony modem 3G/LTE na USB (tzw. smart TV dongle). W tak małej obudowie (99,6 x 37,6 x 9,6 mm) zmieszczono dwa złącza USB (jedno standardowe, drugie microUSB, ale dostajemy przejściówkę), wtyk ładowania microUSB z ładowarką sieciową 2A (jak w smartfonach), włącznik, niewielkie otwory wentylacyjne (pasywne chłodzenie), gniazdo kart pamięci microSD, diodę LED (powiadamiającą o włączeniu urządzenia) i męski (czyli wpinany bezpośrednio w monitor czy TV) port HDMI. Jeśli w monitorze lub telewizorze mamy ciasno umieszczone złącza, to przyda się dodany do zestawu niewielki przedłużacz HDMI. Niektórzy zapytaliby - „Czy bezpośrednie wpięcie Modecoma w telewizor grozi uszkodzeniem HDMI?”. Na pewno nie. Sprzęt jest prawie tak lekki jak piórko, więc jeśli nie obciążymy go ciężkimi, zwisającymi z USB sprzętami, to nie będzie problemów i zasada dźwigni nie zadziała w groźnym stopniu. Nawet odbiornik klawiatury i myszy plus pendrive nie są niebezpiecznie ciężkie, a np. zewnętrzny dysk powinien mieć wystarczająco długi kabel by dosięgnąć podłoża. Dla spokoju można (o ile wtedy dosięgniemy blatu) użyć przedłużacza, nawet jeśli komputer i bez niego się zmieści w port.

 


 

Miniaturowe wnętrze

Sercem urządzenia jest czterordzeniowy procesor Intel Atom Bay Trail-CR Z3735 o taktowaniu 1,33 GHz (turbo do 1,83 GHz) wspierany wbudowaną kartą graficzną Intel HD Graphics (bazowo 311 MHz, do 646 MHz w turbo). Dołożono do tego RAM w postaci 2GB DDR3L-RS i dysk eMMC 16 GB (przedstawiający się szczegółowo jako 15 GB Kingston S10016). W kwestii komponentów mniej mających związek z wydajnością znajdziemy jeszcze jednozakresowy moduł WiFi b/g/n i Bluetooth 4.0 LE. Całość napędza Windows 8.1 w wersji 32-bitowej.

 




 

Pełna oficjalna specyfikacja prezentuje się następująco:

- System operacyjny: Windows 8.1 Bing 32bit

- Procesor: Quad Core Intel Atom Bay Trail-CR Z3735F 1,33 MHz (do 1,83 GHz)

- Karta Graficzna: Intel HD Graphics (311 MHz, do 646 MHz)

- Pamięć RAM: 2GB DDR3L-RS

- Pamięć wewnętrzna: 16GB eMMC (15 GB Kingston S10016)

- Obsługa kart pamięci: microSD do 64 GB

- Porty: 1 x micro USB 2.0 (OTG), 1 x USB 2.0

- Komunikacja bezprzewodowa: Wi-Fi, Bluetooth 4.0

- Zasilanie: 5V/2A

- Wymiary: 99,6 x 37,6 x 9,6 mm

- Akcesoria: Zasilacz, kabel USB OTG, instrukcja






 

Testy syntetyczne

Mając niezbyt imponujący zestaw złączy, nie spodziewamy się dobrych wyników w benchmarkach i tak w istocie jest. Nie mniej w codziennym użytkowaniu moc Modecoma FreePC wystarczy.

 

Platforma testowa:

Monitor: iiyama ProLite X2472HD
dostarczył: STREFAgracza.net

Klawiatura: rapoo E9180P
dostarczył: Hama Polska

Mysz: Genius Navigator 905
dostarczył: Genius

Karta pamięci: Kingston microSD XC I UHS 3 Class 10 SDCA3/64GB
dostarczył: Kingston Technology

Karta pamięci: Kingston microSD XC I UHS 1 Class 10 SDXC10/128GB
dostarczył: Kingston Technology

Miernik poboru prądu: smartplug Edimax SP-2101W
dostarczył: Edimax Technology Co., Ltd.

 

3DMark:

Ice Storm 1.2 - 13044


Cloud Gate 1.1 - 1116


Sky Diver 1.0 - 440


Jak widać srogo na dole stawki. Ale to nie komputer do gier, więc można wybaczyć kiepskie osiągi 3D.

 

PCMark 8:

Home 3.0 Accelerated - 1011


Word 2.0 Accelerated - 986


Znów niskie wyniki. Porównując np. do niektórych hybryd, to nawet niższe niż części maszyn z tym samym procesorem. Mimo wszystko na co dzień podczas używania Modecoma nawet tak niewielka moc wystarczy.

 

CrystalDiskMark 5.0.2:

wbudowany dysk

Dysk do najszybszych nie należy. To SSD, ale osiągi ma bliższe talerzowym HDD. Niby nie spowalnia komputera, ale pełnoprawny wydajnością SSD na pewno wpłynąłby pozytywnie na szybkość działania.

 

czytnik kart - Kingston microSD XC I UHS 3 SDCA3/64GB

O ile nad dyskiem eMMC można mieć tylko jakieś niewielkie wątpliwości, to szybkość czytnika microSD woła o pomstę do nieba. Bardzo szybka karta Kingston microSD XC I UHS 3 Class 10 SDCA3/64GB (dostarczyła firma Kingston Technology) pracowała stanowczo poniżej swoich możliwości jak przeciętna SD. A to przecież superszybki model dedykowany do nagrywania w 4K! Normalnie nie miałbym pretensji, ale w przypadku Modecoma FreePC przydałby się szybszy port microSD. Czemu? O tym później. Za to z miłych niespodzianek można dodać, że oficjalna obsługa kart do 64 GB mija się z prawdą, bo bez problemów działał nawet zapełniony w ponad połowie Kingston microSD XC I UHS 1 Class 10 SDXC10/128GB (dostarczyła firma Kingston Technology) mający aż 128 GB przestrzeni.

 

Praca i rozrywka - wrażenia

Przechodzimy do najważniejszego segmentu testu, czyli ogólnych odczuć z użytkowania. Mimo kiepskich osiągów w benchmarkach Modecom FreePC przy oglądaniu wideo, pracy biurowej, surfowaniu WWW czy odpalaniu filmów z Internetu nie zawodzi. Może czasem musi nad czymś chwilkę pomyśleć, ale w ogólnym rozrachunku jest płynnie. Nawet bez przeszkód odtwarza filmy Full HD z bardzo dużym bitratem i to obecne na dysku sieciowym z połączeniem WiFi. Dla normalnego PC to nic wielkiego, ale mówimy o skrajnie małej i energooszczędnej maszynie. Każde zadanie, do którego został zaprojektowany wykonuje solidnie i bez zacięć. Tak jest zazwyczaj. Schody zaczynają się po dłuższej pracy, szczególnie przy obecnych upałach. Przez naprawdę niewielkie otwory wentylacyjne przy swoim pasywnym chłodzeniu, procesor potrafi się mocno nagrzać co owocuje obcinaniem taktowania rdzeni i spadkiem wydajności. Przeglądanie WWW (no chyba, że z zaawansowanymi obiektami flashowymi itp.) albo pisanie w Wordzie tudzież oglądanie filmów w jakości SD ciągle nie sprawiają problemów, ale większe obliczenia jak filmy w wysokiej rozdzielczości, albo rozbudowane strony internetowe mogą wtedy przycinać. Najlepiej zadbać o przewiewne miejsce (znów kłania się przedłużacz HDMI, albo po prostu w miarę wolno stojący monitor lub TV), a nie tył za telewizorem od razu przy ścianie. Modecom FreePC to w zasadzie wariacja na temat najmniejszego Intelowskiego Stick PC. Tam chłodzenie jest lepsze - Intel zastosował więcej otworów wentylacyjnych, więc nie znaczy to, że takie maleństwo nie może mieć lepszego odprowadzania ciepła.

Jednym z następstw miniaturyzacji jest obniżenie poboru prądu i zredukowanie złącz USB tylko do dwóch sztuk. Co ciekawe energii wystarczy nawet na obsłużenie zewnętrznego dysku HDD (bez dodatkowego zasilacza - modele pobierające prąd tylko z USB) i to na raz z odbiornikami do myszki i klawiatury, a nawet gamepadem. Od razu widać odpowiedź na inne pytanie, bo wymieniłem za dużo sprzętów jak na dwa porty. Tak, działają nawet urządzenia podpięte przez pasywne huby USB. W takim razie czy mamy dysk, myszkę, drukarkę, modem, pada czy coś zupełnie innego, to Modecom będzie współpracował z każdym sprzętem, nawet rozszerzając ilość złącz poprzez skorzystanie z huba. Na pewno jest jakaś górna granica rozgałęziania, prąd przecież nie jest nieograniczony, ale cztery urządzenia na raz jak w przypadku testów (więcej nie sprawdzałem), to i tak świetny wynik dla takiego maleństwa.

 

Pamięć dyskowa

Minusem jest mała pojemność dysku. Jak na komputerowego Windowsa wręcz skandalicznie mała. Zaraz po świeżym uruchomieniu prosto z pudełka z partycji systemowej C o wielkości 9,29 GB zostaje tylko 5,06 GB. Jeśli, co jest w sumie logiczne, chcemy mieć zaktualizowany system, to po wszystkich pobranych łatkach Windows tak się rozrasta, że wolna pamięć kurczy się do 2,49 GB. A przecież ciągle mowa o czystym systemie, jeszcze bez aplikacji. Jakiś odtwarzacz i przeglądarka WWW zmieszczą się nawet na tych 5 GB czy nawet 2,5 GB, ale system powinien mieć nieco przestrzeni dla lepszej pracy. Poza tym pakiety Office Microsoftu swoje ważą, a przecież możemy zechcieć mieć dodatkowe oprogramowanie i miejsce na nasze pliki. Idealnym wyjściem byłoby zamontowanie na stałe karty microSD o pojemności co najmniej 16 GB, a jeszcze lepiej 32 GB i instalowanie programów oraz przechowywanie danych właśnie na niej. Wbudowany dysk zostawilibyśmy wtedy wyłącznie dla potrzeb Windowsa. Niestety z racji kiepskiego czytnika kart microSD komputer wolniej wczytuje dane niezbędne do pracy, jeśli cały software znajduje się na nawet bardzo szybkiej karcie. W takim razie, o ile się zmieszczą i pozostawią jeszcze trochę miejsca, lepiej podstawowe niewielkie programy zainstalować na dysku C (w moim przypadku był to odtwarzacz, antywirus i przeglądarka WWW), a dopiero pozostałe (np. pakiet Microsoft Office, Photoshop) wraz ze swoimi plikami przechowywać na karcie. Mała pamięć utrudnia też aktualizację systemu do Windowsa 10 (sprzęt załapuje się na darmową kopię). Zwiększenie dysku eMMC do rozmiarów 32 GB, które wystarczałyby już do wszystkiego, nie powinno pociągnąć za sobą drastycznej zmiany ceny, więc po problemie z chłodzeniem to kolejny nieprzyjemny defekt Modecoma FreePC, którego łatwo można było uniknąć.

 

Streamowanie gier

O ile zastosowany procesor Intel Atom z podstawową grafiką Intel HD Graphics nie nadaje się do grania w nowsze tytuły, a nawet i wiele starszych (chociaż np. DiRTa 2 na najniższych ustawieniach spokojnie uciągnął), to streamowanie przez Steam ma inną historię. Posiadając w domu gamingową maszynę, logujemy się i na niej i na Modecomie FreePC na to samo konto Steam. Naturalnie oba komputery muszą być podłączone do tej samej sieci lokalnej. Wybierając konkretną grę na Modecomie FreePC (żadnych tytułów na nim nie instalujemy, tylko na głównym PC) wybieramy opcję „strumieniuj z…” zamiast „graj”. Wszystkie obliczenia przeprowadzane są na głównym komputerze, a FreePC działa tylko jako odbiornik obrazu i pośrednik w odbieraniu naszych komend wykonywanych myszką i klawiaturą lub padem czy kierownicą. Coś podobnego do streamowania gier z serwerów sieciowych (jak np. nieistniejący już OnLive) lub bliżej rozwiązania NVidii, gdzie mając jej tablet i grafikę GForce strumieniowanie odbywało się na urządzenie mobilne.

Dzięki temu rozwiązaniu moc Modecoma FreePC nie ma dużego znaczenia. Zalecamy podłączenie mocnej jednostki do obliczeń kablem sieci lokalnej i router z dobrym WiFi, bo sam FreePC nie posiada wysokiej klasy anteny sieci bezprzewodowej, a raczej mocno średnią. Do typowych zastosowań wystarczy, ale streamowanie gier to już inna bajka. Można też zastosować kablową kartę sieci lokalnej wpinaną w USB i wtedy zawsze będzie idealnie.

 

Totalna energooszczędność

Najprzyjemniejszym tematem związanym z FreePC jest jego niewielkie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Zapotrzebowanie na prąd zawiera się, zależnie od wykonywanych zadań, w przedziale od 2,6 W do skrajnie (chwilowe maksymalne zapotrzebnie) 10,5 W. W połączeniu z 24” monitorem ustawionym w tryb eco (20 W) mamy naprawdę wielkie oszczędności prądu. W końcu pobieramy wtedy średnio z monitorem 26 W, a nie prawie 200 W, kiedy zamienilibyśmy Modecoma na typowego desktopa (który może mieć sporo większy pobór, ale mówimy o prostych zadaniach, analogicznych do wykonywanych na Modecomie i normalnie pracującym monitorze). Testów poboru prądu dokonaliśmy za pośrednictwem smartpluga Edimax SP-2101W (dostarczyła firma Edimax Technology Co., Ltd.)

Wyświetlanie pulpitu: 2,6 W - 4 W

Przeglądanie WWW: 3,2 W - 9 W

Kompresja archiwum RAR: 7 W - 7,5 W

YouTube full HD: 8,9 W - 9,2 W

Film SD (z dysku sieciowego): 5,2 W - 5,4 W

Film full HD (z dysku sieciowego): 6,5 W - 7 W

 

HTPC, biurowa i domowa jednostka, a nawet streaming

Modecom FreePC to bardzo ciekawe urządzenie. Miniaturowy komputer, który wystarczy do podstawowych zadań w pracy i domu, a nawet streamowania gier. Może zastąpić multimedialny przytelewizorowy HTPC lub, jeśli nie wykonujemy większych obliczeń, nawet stacjonarny komputer (jeśli wielkość dysku i dwa porty USB wystarczą). Rozmiary podobne do nieco przerośniętego modemu USB 3G/LTE sprawia, że możemy zawsze zabrać go ze sobą, nawet bez dedykowanej ładowarki, posiłkując się smartfonową. Możliwość bezpośredniego wpięcia w port HDMI monitora, telewizora, a nawet rzutnika sprawia, że FreePC stanie się niemalże niewidoczny. Ma kilka wad - niewielki dysk, kłopoty z odprowadzaniem ciepła, czy (w niektórych przypadkach istotne) średnią antenę WiFi, ale jest godny polecenia. Szczególnie w salonie pod TV lub jako zamiennik pełnoprawnego PC w chwilach, kiedy do danych prac nie musimy włączać mocnej maszyny, a chcemy zaoszczędzić na prądzie. Na razie w swojej klasie nie ma oficjalnej dostępnej w Polsce konkurencji, najwyżej można go zestawić z zawierającymi bardzo podobne komponenty minikomputerami, ale jednak zrobionymi w formie bardzo małego, ale i tak większego wolno stojącego pudełka droższych firm. Cena 599 zł wydaje się uczciwa, szczególnie w porównaniu do cen normalnych HTPC mocno powyżej 1000 zł. Z drugiej strony można poczekać na odpowiedź konkurencji, bo zapewne wyjdzie więcej podobnych produktów, i możliwe, że poprawionych (np. z większym dyskiem). Pytanie tylko kiedy i w jakiej cenie. Najwyżej smart TV dongle na Androidzie mógłby być nieco tańszy (i w takim nawet 16 GB wystarczy), ale lepiej postawić na Modecoma, bo jest o wiele bardziej funkcjonalny. Szczególnie, że nie mamy realnej alternatywy (chyba, że chcemy bawić się w sprowadzane prosto z Chin urządzenia, najczęściej bez polskiej gwarancji).

Jan Domański

 

Plusy:

- Bardzo tani komputer

- Wystarczający do podstawowych zadań i multimediów

- Większe możliwości niż Androidowego miniPC

- Dobry w roli HTPC

- Wysoce energooszczędny

- Kompaktowe rozmiary

 

Minusy:

- Mały dysk (tylko 16 GB)

- Kiepski system chłodzenia

Modecom FreePC

Sprzęt do testu dostarczyła firma MODECOM S.A.

Cena w dniu publikacji testu = +/- 599 zł