facebook

Testujemy

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Duża część mniej doświadczonych graczy rozpędza się bez opamiętania w wyścigu zbrojeniowym, zaopatrując się w coraz lepsze układy graficzne, coraz szybsze procesory oraz większą ilość pamięci RAM. Osoby, które grają online dbają również o porządne słuchawki, klawiaturę i mysz. Niestety duży procent zapomina o tym, że aby w pełni wykorzystać potencjał sprzętu generującego w różnych produkcjach więcej niż 60FPS, potrzebny jest monitor, który nadwyżki te... potrafi wyświetlić! Tego typu idealnym rozwiązaniem jest nowość od AOC - G2460PG, czyli 144Hz monitor o przekątnej 24", rozdzielczości FullHD z technologią G-SYNC. Zapraszamy na test gracza!

Specyfikacja techniczna

AOC G2460PG - specyfikacja techniczna
Wymiary 565 x 393 x 245mm
Waga 6,5kg
Przekątna 24" (61cm)
Rozdzielczość ekranu 1920x1080
Częstotliwość odświeżania 144Hz
Typ matrycy / podświetlenia TN / W-LED
Czas reakcji 1ms
Kontrast 80000000:1
Kolory >16m
Maksymalna jasność 350cd/m2
Złącze DisplayPort 1.2
USB

* 2x USB 3.0, 1x USB 2.0

* port do ładowania urządzeń

Zastosowane technologie nVidia G-SYNC + nVidia ULMB
Regulacja wysokości / nachylenia TAK / TAK
Możliwość obrotu / pivot NIE / TAK
Wbudowane głośniki / wejście słuchawkowe NIE / NIE
Gwarancja 3 lata
Cena w dniu publikacji testu +/- 1750zł

 

Czarno-zielone okno na świat - wygląd i złącza

Testowany monitor z wyglądu jest kompletnie niepozorny, a mimo to miły dla oka. Matowe, proste krawędzie w kolorze czarnym przełamane zostały jedynie niewielką, zieloną listewką symbolizującą współpracę z technologiami nVidii. Ramy osadzone zostały na solidnym, "lepkim" do biurka stojaku w kolorze czarnym, z ruchomym chwytakiem na przewody. Jego wysokość możemy regulować w zakresie +/-30cm, dzięki czemu bez problemu dopasujemy go do wzrostu gracza oraz wysokości biurka i krzesła. Dla zainteresowanych już na wstępie wspomnę, iż BRAK tu wbudowanych głośników. I dobrze.

Przyciski sterujące obsługą menu monitora znalazły swe miejsce na prawej części dolnej ramki ekranu. Są delikatnie wypukłe i łatwo trafić na nie palcem, a jednocześnie dość dobrze czuć ich "skok" i reakcję na polecenia. Znalazło się tam również miejsce na przycisk pozwalający na skorzystanie z opcji specjalnej ULMB (o której później). Na prawej krawędzi zestawu znajdują się dwa wyjścia: klasyczne USB 2.0 oraz port USB do ładowania urządzeń elektrycznych. Z tyłu zamieszczono panel, na którym widnieją: gniazdo zasilania, wejście DisplayPort, koncentrator oraz dwa kolejne porty USB - tym razem w wersji 3.0. W mojej opinii dostęp do tylnego panelu jest dość niewygodny, ale uznajmy, że zbyt często nie będziemy musieli się tam zapuszczać.

AOC G2460PG potrafi również przeobrazić się z klasycznego, panoramicznego urządzenia w smukły, pionowy wyświetlacz za sprawą funkcji pivota. Kto kiedyś próbował i potrafi w odpowiedni sposób wykorzystać owy "ficzer", ten na pewno z takiej informacji się ucieszy. Nie da się ukryć, że nowy produkt AOC'a bardzo przypadł mi do gustu za sprawą połączenia najnowszych technologii oraz dość klasycznej i eleganckiej obudowy. Co równie ważne... sprzęt jest na tyle lekki by dała rade przenieść go jedna, dorosła osoba oraz na tyle ciężki, aby solidnie osiąść na biurku.

Kąty widzenia i kolory

Zanim o pierwszych wrażeniach z użytkowaniem tego monitorka związanych, wyjaśnijmy sobie od razu jedną rzecz. Podobnie jak (zapewne) większość z Was, jestem GRACZEM, a nie wybitnym specjalistą od monitorów i ekranów maści wszelakiej. Dlatego też w tekście tym nie zasypię Was gradem danych, liczb i niewiele mówiących statystyk, a opiszę swoje odczucia, które w kilku miejscach opatrzę jakąś tajemniczą liczbą. Przejdźmy zatem do rzeczy.

Po pierwszym uruchomieniu AOC G2460PG to, co ujrzałem nie napawało optymizmem. BA! Nawet moja mama, która z ciekawością oczekiwała na pierwszy pokaz barw zaawansowanego technologicznie monitora skrzywiła się i rzekła: jakieś szare te kolory, wolałam na starym (starawy BenQ G2250). Wiedziałem, że to nie barwy będą stanowiły o klasie sprzętu AOCa, ale jako obrońca nowych technologii i rozwiązań wziąłem się za zabawę z ustawieniami i po kilku minutach uzyskałem dość satysfakcjonujący efekt. Kolory i kontrast w dalszym ciągu nie są tak żywe i ostre jakbym sobie tego życzył, ale odpowiednie ustawienia pozwalają cieszyć się wyświetlanym obrazem. Mimo wszystko.. jak na monitor za 1800zł - mogło być lepiej!

Mając dość często do czynienia z matrycjami TN, byłem również przygotowany na dość wąskie kąty widzenia w pionie. Moje oczekiwania się potwierdziły: bez idealnego ustawienia wysokości i nachylenia monitora, poszczególne detale zaczynają zanikać wraz z barwami i kontrastem, a na koniec pokrywać się ciemną mgłą. Na całe szczęście... dalej jest już tylko lepiej!

144Hz odświeżania w AOC G2460PG

Ta część tekstu przygotowana jest głównie z myślą o graczach, którzy upierdliwie trzymają się tezy, że nie ma ŻADNEJ różnicy pomiędzy monitorami odświeżającymi ekran z częstotliwością 144 razy na sekundę, a większością dostępnych na rynku urządzeń oferujących 60Hz. Jeśli jesteście jedną z osób, która tak uważa to... albo macie inne oczy niż ja, albo wmawiacie to sami sobie aby uchronić się przed pożądaniem nietaniego przecież monitora ze 120 lub 144Hz odświeżaniem.

Pozwólcie, że ujmę to tak: w monitorach z 60Hz w zasadzie wszystko jest w porządku do momentu, w którym zobaczycie, jak pracuje sprzęt o dwie klasy wyższy (120 lub 144Hz). Wyobraźcie sobie, że po podłączeniu testowanego AOC G2460PG i zwykłym, niepozornym przesunięciu okienka czatu Steam, powiedziałem na głos "o kur**, jakie to płynne!". Efekt jest powalający. Zanim ruszyłem na testy w grach, szybko przełączyłem się jeszcze na mojego BenQ GL2250 (60Hz) by sprawdzić, czy różnica jest naprawdę aż tak duża... JEST! Po zobaczeniu tego, co zaoferował na pulpicie AOC uznałem, że na BenQ "zacina" mi się Windows. Nieźle, nie? Co więc czeka mnie w grach? Najlepiej tych, które są w stanie pracować przy +/- 130 FPSach właśnie! Zresztą... sami zerknijcie na nagrany przez nas słabą kamerą proces wyświetlania przesuwanego okienka na monitorach AOC G2460PG ze 144Hz (lewa strona) i BenQ GL2250 z odświeżaniem 60Hz (prawa strona). Nawet pomimo słabej jakości i przeciętnego materiału widać delikatną różnicę. Na żywo jest ona naprawdę kolosalna!

Dwa tytuły: Quake Live i Counter-Strike: Global Offensive. Czemu akurat te? Gdyż są to gry, w których nie trzeba dysponować sprzętem najnowszej generacji aby wyciągnąć odpowiednią liczbę klatek na sekundę ORAZ są to tytuły, w których możliwie najwyższa płynność wyświetlanego obrazu + jego czystość i czas reakcji są bez wątpliwości najważniejszymi detalami decydującymi o sukcesie lub porażce. W obu tych grach AOC G2460PG spisał się wprost wybornie! Szybkie obracanie się nie powoduje najmniejszego nawet smużenia, a modele przeciwników pojawiają się i poruszają mega płynnie. Niestety z braku możliwości technicznych jesteście zmuszeni uwierzyć mi na słowo... lub obejrzeć filmik, który co prawda nie jest stworzony przez nas, ale fajnie odzwierciedla różnicę.

nVidia G-SYNC

Techonologia nVidii, która w przeciwieństwie do 3D naprawdę wzbudziła moją sympatię i wywołała pozytywne odczucia i emocje! Na czym polega? W dużym skrócie jest to metoda renderowania i wyświetlania gier/aplikacji w taki sposób, aby użytkownik odbierał możliwie najpłynniejszy obraz. Dotychczas za realizację tego efektu odpowiadała dostępna w większości gier opcja V-SYNC, która starała się niwelować wszelkie "szarpanie" wyświetlanego ekranu niezwiązane z niedoborem FPSów. V-SYNC jaki był, większość na pewno pamięta... raz działał sprawniej, raz gorzej, a czasem (przy zbyt słabych kartach graficznych) wręcz pogarszał płynność działania gier.

Poprawę tego stanu rzeczy ma w pewnym stopniu zagwarantować G-SYNC od nVidii właśnie. Poza kartą od "zielonych" (minimum GTX'y serii 600) niezbędny jest również monitor, który wyposażony jest we własną pamięć operacyjną. Pierwszym tego typu urządzeniem został ASUS ROG Swift PG2780Q, którego cena potrafiła skutecznie zniechęcić. Dlatego też powstał testowany AOC G2460PG z wbudowaną technologią G-SYNC i... sprawuje się on w tej kwestii naprawdę znakomicie.

Matryca TN, częstotliwość odświeżania ekranu 144 razy na sekundę + efekt G-SYNC umożliwiają odbiór gier w bezapelacyjnej płynności. Oczywiście niezbędna jest do tego wystarczająco szybka karta graficzna, która da radę wyciągnąć z danej gry 144 FPSy. Świetnym przykładem są tutaj sieciowe FPSy (Counter-Strike: Global Offensive, Quake Live), które śmigające we wskazanej liczbie klatek na sekundę, są po prostu idealnie płynne i daje to naprawdę wyraźną przewagę na arenach starć. Niejednokrotnie usłyszałem od dobrych znajomych, że "nie miałeś prawa tego trafić, przeciwnik był widoczny tylko ułamek sekundy!". No właśnie.. ułamek sekundy, w którym ich monitory wyświetliły +/- 15 klatek, a AOC G2460PG pokazał mi około 40. BOMBA!

nVidia ULMB + kilka zdjęć

Autorska technologia nVidii - ULMB to skrót od Ultra Low Motion Blur, czyli funkcji, która próbuje maksymalnie wyostrzyć wyświetlaną treść. Efekt ten przypomina poniekąd czas świetnych w tej kwestii monitorów CRT. Ostrość tę uzyskano poprzez odpowiednie podświetlanie i wygaszanie monitora. Obraz faktycznie staje się wówczas bardzo przejrzysty, ale kosztem ogólnej jego jasności. Spada ona podczas korzystania z tej funkcji z maksymalnych 340cd/m2 do około 120cd/m2. Ciekawostka, którą warto sprawdzić, ale działanie której nie każdemu przypadnie do gustu.

W tym miejscu podzielę się z Wami kilkoma zdjęciami, które w żaden sposób nie odzwierciedlają jakości wyświetlania monitora, ale pozwolą Wam zerknąć choć w niewielkim stopniu jak się on prezentuje w warunkach domowych. Fotki zrobione "tosterem", dlatego też są jakie są. Na zdjęciu porównawczym obok testowanego AOCa (z lewej) znalazł się mój domowy BenQ GL2250 (z prawej).

    

    

Podsumowanie

Nie będę ukrywał - AOC G2460PG jest pierwszym monitorem 144Hz, z którym miałem do czynienia. Co gorsze (tak, gorsze... bo będę musiał go zwrócić i przesiąść się na swojego starego BenQ) posiada on wbudowany system GSYNC, który jeszcze bardziej zwiększa płynność wyświetlanego obrazu. Zakochałem się w nim od pierwszego przesunięcia okienka na pulpicie i wiem, że będę dążył do tego, aby mieć monitor tego typu na własność. Wielkie gratulacje dla AOC, która to firma zrobiła sprzęt z najwyższej półki za cenę wyraźnie niższą od konkurencyjnych BenQ, EIZO czy ASUS RoG Swift.

Owszem, znajdą się malkontenci, którzy wypomną monitorowi dość specyficzne kolory, nierównomierne podświetlenie czy brak rozdzielczości 4K, ale testowany w tym tekście AOC to motnior dla zawodowych graczy, którzy niejednokrotnie grają na najniższych ustawieniach graficznych w swych produkcjach, aby jak najwięcej widzieć. Dla nich najważniejsze będzie odświeżanie i czas reakcji, płynność wyświetlania i brak smużenia. W tych właśnie kategoriach i przy tej cenie, G2460PG naprawdę rządzi! Gorrrrąco polecam e-sportowcom (czy to w DotA 2, LoLa, Quake'a, Counter-Strike'a czy Startcrafta) i nie mogę się doczekać kolejnego sprzętu tego typu. 144Hz + GSYNC miażdżą wszystkie dotychczasowe odczucia.

Cena w dniu publikacji tekstu: +/- 1750zł

AOC G2460PG do testów dostarczył producent sprzętu - AOC