facebook

Recenzujemy

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

South Park: The Fractured But Whole jest kontynuacją świetnego „Kijka Prawdy” wydanego w 2014 roku. Kontynuacja zapowiedziana przez Ubisoft dawno temu, bowiem o grze usłyszeliśmy pierwszy raz na targach E3 w 2015 roku, ale termin premiery wielokrotnie przekładano. Ostatecznie animowane cRPG zostanie wydane 17 października 2017 roku na PC oraz konsole nowej generacji co z pewnością zmartwi posiadaczy X360 i PS3 i miłośników czarnego humoru. A tego ostatniego jest w grze całkiem sporo biorąc pod uwagę współpracę Ubisoftu z Mattem Stonem oraz Treyem Parkerem, czyli ludźmi odpowiedzialnymi za oryginalny serial komediowy South Park.

Fakt, który najbardziej skonsternował fanów pierwszej części, to zmiana producenta z Obsidian Entertainment na sam Ubisoft, który wcześniej był tylko wydawcą. Jak bywało z Ubi każdy wie. Czy tym razem sprostają zadaniu?

 

O co tu K#@!%A chodzi?! 

 

Pomimo upływu ponad trzech lat od wydania na świat pierwszej części, twórcy dość sprawnie przenieśli nas ze świata fantasy do świata komiksowych superbohaterów. W obecnej odsłonie mnóstwo nawiązań do sparodiowanych postaci ze stajni DC czy Marvela. Niezmienny pozostał tylko jeden – Profesor Chaos!

 

W samej grze dalej jesteśmy tym nowym „Dupkiem lub Cipą” z sąsiedztwa, który/a w milczeniu dołącza do paczki przyjaciół. Prócz otoczki supermocy, superbohaterów, pierdów, gówien i masy czarnego humoru, fabuła drugiej części gry obraca się wokół specjalnej misji. Misji, dla której nasi bohaterowie będą w stanie poruszyć i przemierzyć całe miasteczko South Park, wykonując zadania główne i poboczne oraz zbierając przy tym nowych followersów na Szopstagramie. Pamiętaj jeśli nie ma cię na portalach społecznościowych to znaczy, że nie istniejesz i nie warto się tobą interesować!

 

Już na samym starcie będziemy musieli podciągnąć jaja bądź jajowody w górę i zdecydować, którą klasą superbohatera będziemy i jakie skille będą nas charakteryzować w karcie superbohatera!

 

  • Jak czarne jest twoje poczucie humoru?

  • Wystarczające, żeby oddać dwa ostrzegawcze magazynki w twój tył głowy! – czyli całość opatrzona dużą dozą czarnego humoru! 

 

Z pewnością każdy kojarzy w jakimś stopniu animowany serial South Park i doskonale zdaje sobie sprawę z charakteru humoru w nim zawartego. Zdecydowanie, mimo kreskówkowej oprawy graficznej, jest to produkcja przeznaczona dla osób pełnoletnich, których nie bulwersuje rzucanie kurwami, chujami, cipami i innymi obelgami niezwiązanymi z  narządami rozrodczymi obojga płci. Obrażanie mniejszości narodowych, wyśmiewanie wartości religijnych czyli najzwyczajniej w świecie humor rodem z serialu. Jeśli potrafisz się z tego śmiać i South Parkowy humor do ciebie przemawia, po prostu musisz KURWA mieć tę grę!

 

Turowo z Dupka do Największego Superbohatera! - czyli turowy system walki

 

Największą zmianę zaobserwować można w systemie walki. Od stylu japońskiego RPG’a z pierwszej części gra ewoluowała w kierunku przypominającym serię Heroes of Might and Magic. Oczywiście rozgrywka pozostaje turowa, jak w poprzedniej części gry. Z tym jednak, że twórcy podzielili teraz podłoże na kwadratowe pola do określenia w jakim obrębie możemy się poruszyć oraz jaki obszar będzie obejmował konkretny atak. Dzięki temu można będzie taktycznie zaatakować bądź uchronić głowę przed prysznicem ze szczyn.

 

“Nieznośna lekkość odbytu” w nowej oprawie graficznej ale czy aby na pewno?  

 

Gra graficznie nie zmieniła się zanadto od swojego poprzednika. Wygląda tylko nieco ładniej, i jest wykonana bardziej starannie niż Kijek Prawdy, to moim zdaniem zbyt mało.

Nie oszukujmy się nie jest to gra w której spogląda się na technologiczną część oprawy graficznej. UbiSoft musiało dostosować się do klimatu bazującego w serialu, aby umożliwić graczowi chociaż na te kilkanaście godzin dołączenie do “pojebanej” paczki przyjaciół!

I wywiązali się z tego w stu procentach! - That’s what she said.

 

W pierdach, bluzgach poprzez Miasteczko South Park! - czyli audio w grze

 

Podkład muzyczny towarzyszy nam podczas calutkiej rozgrywki i zmienia się w zależności od sytuacji i lokalizacjii; co innego usłyszymy w okolicach przejazdu kolejowego, a co innego w okolicach sklepu z aparatami fotograficznymi. Muzyka nie jest jednak tutaj na pierwszym planie. Najważniejsze są tu tak samo jak w serialu same dialogi, które są tak świetne jak truskawka na torcie Tomka Hajty!

 

Czas na lobotomię i Beethovena - czyli słowem podsumowania

 

Nigdy nie wiemy czego spodziewać się po produkcjach Ubisoftu, jednak tu spisali się wyśmienicie! The Fractured But Whole jest świetną kontynuacją “Kijka Prawdy”, oddającą klimat serialu i pierwszej części gry. Pozwala nam przenieść się po raz drugi do miasteczka South Park i towarzyszyć chłopakom w ich nie codziennych zabawach.

Kreatywność twórców i gości specjalnych nie znała granic i gra jest równie zajebiście wypaczona jak serial i potrafi zaskoczyć jak sraczka w pociągu kolei podmiejskiej! I mimo parcia na zwieracze, wywoła uśmiech na mordzie. (ukłony w ich stronę za to)


Gdzie są plusy tam muszą być minusy i tak jest właśnie z tą produkcją… a największym i jedynym minusem w mojej opinii jest cena bo to okolice 180 złotych! Dużo ! Jednak mimo zaporowej ceny gra znajdzie swoich zwolenników i będzie jedną z lepszych pozycji w 2017 roku, której nie zjadła poprawność polityczna, religijna czy etniczna. A pozostała taka jaka powinna czyli szczera, prawdziwa nie oszczędzająca nikogo bez względu na płeć, kolor skóry czy wyznanie!  

 

Zapraszam na wideo recenzję: