facebook

Recenzujemy

NBA 2K15 – recenzja gry. Czy wirtualna koszykówka może być jeszcze lepsza?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Kiedy w moje zniecierpliwione ręce trafiło NBA 2K15, odświeżyłem sobie wspomnienia z poprzednich odsłon i zadałem sobie pytanie: czy wirtualna koszykówka może być jeszcze lepsza? Produkcje Visual Concepts i 2K Sports stoją już tak na wysokim poziomie, że coraz trudniej przeskoczyć ustawioną przez twórców poprzeczkę. Czy przejście na nowy silnik w wersji PC sprawia, że to właśnie tę część uznamy za najlepszą? 

Czytaj więcej...

This War Of Mine w wersji preview - gra pełna refleksji

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Za tydzień premiera This War Of Mine. Gry od warszawskiego 11 bit studios nietypowo traktującej tematykę wojenną. Dziennikarska wersja preview jest dostępna już od dwóch miesięcy, ale lepiej późno niż wcale. Tydzień temu zacząłem moją zabawę z właśnie wspomnianą pokazówką produkcji. Odłóżmy na bok kwestie techniczne. Sama tematyka i co za tym idzie mechanika rozgrywki skłania do refleksji. Wcielamy się nie w żołnierzy czy dowódców, tylko w niewielką grupkę cywili, który starają się przeżyć w obszarze działań wojennych w ich zrujnowanym mieście.

Czytaj więcej...

Lords of the Fallen - godny konkurent serii Souls?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Lords of the Fallen praktycznie od pierwszych chwil, w których ujawnił się światu zewnętrznemu, kojarzony był automatycznie z serią Souls od From Software. Tomasz Gop, producent wykonawczy Lords of the Fallen również nie zaprzeczał, jakoby CI Games do spółki z Deck 13 wzorowało się w bardzo wielu kwestiach na "soulsach", ale zaprzeczając jakoby był to klon 1do1 pozbawionych jakichkolwiek nowości. Co więcej, porównania te były producentowi bardzo na rękę, gdyż stanowiły znakomitą reklamę ich dzieła trafiającą do naprawdę szerokiego grona miłośników "dusz". Tak się składa, iż jednym z wielkich fanów Dark Souls jestem również ja i "polskie DS" interesowało mnie jak mało co tej jesieni. Czy Lords of the Fallen ma szansę godnie konkurować z Dark Souls? Przekonajmy się wspólnie.

Czytaj więcej...

Alien: Isolation – recenzja przerażająco dobrej gry, w której Obcy nie przeraża

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 

Creative Assembly to studio, które znamy głównie za sprawą serii Total War i którego nie podejrzałbym za żadne skarby, że stworzy kiedykolwiek taką grę, jak Alien: Isolation. Skradankę, mroczny survival horror osadzony w uniwersum Obcego, na bazie którego powstało kilka bardzo udanych filmów mających szczęście w doborze znakomitych, ale zgoła odmiennych reżyserów. Obcy: Izolacja, bo tak brzmi polski tytuł recenzowanej gry, też miał to szczęście trafić w dobre ręce. Tytuł może nie wywołuje tak gęsiej skórki, jak bym chciał, ale to jedna z najlepszych produkcji z Obcym, jakie widziała ta branża, jeśli nie najlepsza. Serio, serio.

Czytaj więcej...

Wasteland 2 - recenzja duchowego spadkobiercy klasycznych Fallout'ów

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

W dniu, w którym na łamach serwisu Kickstarter pojawił się dziwnie znajomy, ale przeraźliwie odległy w pamięci tytuł jeszcze z czasów PRL-u, fanom RPG'ów i postapokaliptycznych klimatów rozbłysły niewinne oczęta. W 1988 roku na "rynku" gier komputerowych pojawił się bowiem tytuł nietuzinkowy, który stał się kilka lat później podstawą do powstania takich gier jak choćby ubóstwiana przez wielu graczy seria Fallout. Teraz jednak studio inXile Entertainment wróciło do korzeni i przy pomocy fanów, którzy zainwestowali w projekt niemalże 3 miliony dolarów jeszcze przed premierą, stworzyli Wasteland 2.

Czytaj więcej...

Zaginięcie Ethana Cartera – recenzja gry. Małe dzieło sztuki

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Zaginięcie Ethan Cartera była jedną z najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier niezależnych nie tylko tego roku, ile kilku ostatnich lat. Byłem niezmiernie ciekaw, co takiego Adrian Chmielarz wraz z nowo założonym studiem The Astronauts zafundują graczom. Pulpowe horrory, opowiadania grozy ubiegłego wieku jako inspiracje, niesamowita, gęsta atmosfera oraz wręcz fotorealistyczna grafika – to wszystko przyczyniło się, że oczekiwania rosły niepomiernie. Czy udało się im sprostać?

Czytaj więcej...

Gas Guzzlers Extreme - recenzja totalnej rozpierduchy samochodowej

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 

Brakuje Wam arcade'owych ściganek z różnymi znajdźkami porozrzucanym na trasach, dzięki którym możecie nieco "utrudnić" wyścig przeciwnikom? Z utęsknieniem czekacie na Carmageddon: Reincarnation? Nie martwcie się, mamy dla Was swego rodzaju niedrogą rekompensatę, która da Wam kilkanaście godzin naprawdę niezłej zabawy. Różnorakie modele samochodów, kilkanaście śmiercionośnych broni, masa ulepszeń, sponsorzy, mordercze wyścigi i masa frajdy dostępne już teraz w Gas Guzzlers Extreme!

Czytaj więcej...

King's Bounty: Dark Side - recenzja mrocznej siły prekursora HoM&M

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Seria King's Bounty przypadła mi do gustu od pierwszej, "nowożytnej" odsłony. Przez "The Legend" przebiłem się przez nią niczym horda wampirów. Z podobnym zacięciem zagrywałem się w Wojowniczą Księżniczkę i Wojowników Północy. Mimo, iż odsłony te nie różniły się między sobą praktycznie niczym, poza bohaterami i drobiazgami, to wciąż czerpałem z nich radość. Dosłownie tydzień temu przyszła kolej na Dark Side, czyli najnowszy samodzielny dodatek do King's Bounty. Pytam szczerze: ile jeszcze? Kiedy nareszcie dostaniemy King's Bounty 2?

Czytaj więcej...

Sacred 3 - recenzja gry. Niespełnione nadzieje

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna


Wydany w 2004 roku reprezentant gatunku H&S Sacred z miejsca podbił serca graczy, w tym i moje. Sacred powstał na fali sukcesu Diablo 2, zresztą nie tylko twórcy Sacred wpadli na pomysł wykorzystania sukcesu Blizzard Entertainment, ale to właśnie niemieckie Ascaron Software stworzyło jednego z największych konkurentów "diabełka". Od tamtej pory minęło okrągłe 10 lat, a my witamy się z trzecią odsłoną serii, po drugiej części wydanej w 2008 roku (którą przemilczę) liczyłem, że "trójka" wróci do korzeni... niestety nie wróciła.

Czytaj więcej...

Divinity: Original Sin (Grzech pierworodny) – recenzja gry. Mokry sen fanów klasycznych cRPG-ów

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Divinity: Original Sin przypomina starym i pokazuje nowym graczom, jak wyglądały kiedyś cRPG-i. I robi to w wielkim stylu. Walka satysfakcjonuje i zachwyca możliwościami, mechanika udowadnia, że studio Larian wie, jak się tworzy (dobre) gry, a lekki klimat fantasy urzeka na każdym kroku. Pisząc bez ogródek, jak na razie jeden z najlepszych tytułów 2014 roku.

Bartosz Woldański

 

Divinity: Original Sin przypomina starym i pokazuje nowym graczom, jak wyglądały kiedyś cRPG-i. I robi to w wielkim stylu. Walka satysfakcjonuje i zachwyca możliwościami, mechanika udowadnia, że studio Larian wie, jak się tworzy (dobre) gry, a lekki klimat fantasy urzeka na każdym kroku. Pisząc bez ogródek, jak na razie jeden z najlepszych tytułów 2014 roku.

W ostatnich latach miłośnicy cRPG-ów, zwłaszcza tych klasycznych, nie byli zbyt rozpieszczani. Ale wygląda na to, że ten nieurodzaj minie – oby bezpowrotnie. Divinity: Original oraz zwiastun kolejnych gier na modłę pierwszych Falloutów, sagi Baldur’s Gate czy Planescape: Torment daje nadzieję, że gatunek przeżyje nowy renesans. I cieszę się z tego niezmiernie, bo Divinity: Original Sin jest zaledwie jedną z wielu nadchodzących gier tego typu. I oby kolejne były równie dobre.

Czytaj więcej...