facebook

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

22 stycznia 2016r., był datą wyczekiwaną przeze mnie szczególnie mocno. Właśnie wtedy wchodził do kin Pitbull: Nowe porządki. Kontynuacja różni się ogromnie od Pitbulla sprzed kilku lat, który pokazywał smutny obraz Polski oraz ówczesnych służb mundurowych, ale mimo przygnębiającego klimatu i tak bardzo trafił w gusta większości odbiorców. Ale nie o tym jest ten mini-felieton. Po najnowszym Pitbullu postanowiłem usiąść przy książkach Patryka Vegi: Złe psy: W imię zasad i Po ciemnej stronie mocy. Jak moje wrażenia?

Pierwsza pod ostrzał poszła "W imię zasad". Świetna książka ukazująca brudną robotę policjantów ze stołecznych komisariatów. Ukazywanie prawdziwego oblicza Sławka Opali, którego Vega przedstawiał w starych Pitbullach jako "Despera", granego przez Marcina Dorocińskiego jest mega ciekawe. Książka jest jednak dużo bogatsza w treść, gdyż jak się okazuje, kilka momentów z życia Sławka przedstawione było poprzez pamiętną postać Metyla! "W imię zasad"dobitnie obnaża patologię systemu z przełomu lat 1980-2000. Wspomnienia policjantów opisywane w książce są w bardzo dużej mierze opisane w najnowszym Pitbullu. Opis pracy policjantów, prawdziwych rasowych psów (Pitbulli?), którzy wstając rano z łóżka nie wiedzą czego mogą się spodziewać na swojej zmianie; jak potoczy się kolejny dzień z oprychami, bandytami i przełożonymi; co wyniknie z obserwacji oraz ile razy będą wyjeżdżać do trupa. Książka sama w sobie jest dość wulgarna, wliczając w to mnóstwo bluzgów. Jeśli chcesz się zagłębić w pracę stróżów prawa podczas zmagań z największymi zbirami tamtych lat i poznać znacznie więcej ciekawych informacji niż z filmu - ta książka jest własnie dla Ciebie!

Pierwszą książkę pochłonąłem w dwa dni, i nie tracąc czasu wziąłem się za "Złe Psy: Po ciemniej stronie mocy". Podobna tematyka skupiająca się na policjantach, którzy mieli zatargi z prawem, łamali je nagminnie lub stawali po stronie swoich największymi wrogów, by czerpać z tego korzyści, daje do myślenia.. Książka stara się tłumaczyć, co nimi kierowało, dlaczego postąpili właśnie w ten, a nie inny sposób ryzykując swoją karierą. Również wspomnienia tych "złych" opierają się na przełomie lat 1980-2000, gdzie, najwyższe stanowiska w Policji zajmowali, kuzyni, pociotki itp. Nieważne jak długo służyłeś i jak bardzo byłeś oddany swojej pracy. Jeśli byłeś niewygodny dla wyższych szczeblem - lądowałeś na bruku lub, co gorsza, do zakładów karnych razem z tymi, których sam posadziłeś. Drugi tom opowiadań jest jeszcze bardziej bezpośredni i mroczny niż poprzednik. Odplątywanie wnętrzności ofiary z koła pociągu czy robienie laski przełożonemu dla wyższej nagrody to tylko dwa przykłady. Jest tego znacznie więcej Obie książki są bardzo mocne, niesmaczne wręcz obrzydliwe, podłe i wulgarne, ale to dobrze, bo właśnie takie miały być!

Są też dowodem na to, że Patryk Vega potrafi przyciągnąć człowieka nie tylko do kina, przed ekran telewizora, ale również do książki. Gdy przeczytacie pierwszy kilka stron, będziecie chcieli więcej i więcej. Największym minusem jest jednak niedosyt. że są tylko dwie książki i po około 700 stronach, na chwilę obecną kończy się nasza przygoda z bezwzględnymi gliniarzami polskiej policji.

PS: Jesteśmy świadomi, że nasza strona opiera się w lwiej części na grach, komputerach, podzespołach itp., itd., le mamy też inne zainteresowania. Czytamy różne książki, oglądamy przeróżne gatunki filmów i słuchamy najróżniejszej muzyki. Dlatego też mamy zamiar dzielić się z Wami naszymi opiniami na tematy niekoniecznie z grami związane. Mam nadzieje, że wam się to spodoba.