facebook

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Jesteśmy graczami, stereotypowo powinniśmy całymi dniami siedzieć przed komputerem/konsolą, wyglądać jak skrzyżowanie trolla z goblinem i mieć agresywne usposobienie. Jednak my, walcząc ze stereotypami chcemy aby STREFAgracza była czymś więcej niż tylko dawką suchych informacji i sponsorowanych recenzji.

Sami oprócz tego, że jesteśmy graczami, aktywnie uprawiamy sport, czytamy książki, chodzimy do kina czy na koncerty, nie mamy agresywnego usposobienia ani nikt z nas nie wygląda jak… no dobra o gustach w sumie się nie dyskutuje. Tak się złożyło, że pierwsze teksty poświęcone literaturze przypadły właśnie mi, z czego nie ukrywam jestem niezwykle rad. Jednak nie ma się czego obawiać, na początek lekka fantastyka z dobrze znanego wszystkim uniwersum.

World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne autorstwa Christie Golden to najnowsza powieść, która ukazała się w Polsce, dziejąca się w świecie Azeroth wykreowanym na potrzeby serii gier strategicznych Warcraft a później już na potrzeby MMORPG World of Warcraft. „Zbrodnie Wojenne” ukazały się w Polsce dzięki wydawnictwu Insignis, któremu szczerze za to dziękuje, bo nie ukrywam, że jestem wielkim fanem całego uniwersum, jego bohaterów i historii. Niestety większość książek czy komiksów rozszerzających zdarzenia zawarte w grach jest w Polsce ciężko dostępna, a jeśli już to tylko w języku angielskim. Na szczęście, najnowsza powieść Christie Golden autorki, która już nie jednokrotnie pisała zarówno w uniwersum Warcrafta, ale również Starcrafta czy świetnej serii Gwiezdne Wojny: Przeznaczenie Jedi, jest dostępna w języku polskim. Po raz pierwszy z autorką spotkałem się czytając Warcraft: Władca Klanów i muszę przyznać, że wówczas pochłonęła mnie bez reszty historia o orku Thrallu. Przede wszystkim ujął mnie sposób w jaki Golden prowadziła narracje, tempo od początku do końca nie zwalniało i było nie mniej szaleńcze niż szarżujący Grom Hellscream.

World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne to fabularny łącznik pomiędzy aktualnym wciąż dodatkiem do World of Warcraft: Mists of Pandaria a nadchodzącym Warlords of Draenor. Nie chciałbym za wiele zdradzać, ale nie sądzę aby ktokolwiek z grających aktualnie w MMO od Blizzarda nie wiedział jak zakończyła się historia dodatku. Zatem po porażce i schwytaniu Garrosha Hellscreama przedstawiciele wszystkich nacji i sojuszy zdecydowali się sprawiedliwie osądzić Garrosha w procesie, który ma przypieczętować jego los. Pomimo całej fantastycznej otoczki, magii, smoków i innych fantastycznych istot przez większość czasu spędzonego przy „Zbrodniach Wojennych” będziemy się czuć jak na sali sądowej, taka Anna Maria Wesołowska w wersji fantasy i o dziwo to wcale nie znaczy, że to źle, wręcz przeciwnie. Pojedynek oskarżyciela i obrońcy Garrosha odbywa się za pomocą słów, zeznań i kilku ciekawych magicznych wspomagaczy. Oprócz tego w tle rozgrywają się liczne dramaty, świetnym zagraniem Golden było pokazanie ludzkiego oblicza najbardziej znanych i potężnych postaci uniwersum, co wraz z rozprawą i toczącymi się wydarzeniami sprawia, że każdy niemal bohater staje nam się znacznie bliższy. Ciężko bowiem utożsamiać się z zielonoskórym szmanem-wojownikiem i jedną z najpotężniejszych istot w Azeroth, ale już znacznie łatwiej przychodzi nam utożsamienie się z ojcem kochającym swoje niedawno narodzone dzieci, pełnym rozterek, żałującym niektórych popełnionych decyzji, przytłoczonym ciężarem jaki zrzuca się na jego barki.


Muszę przyznać, że Christie Golden ma niesamowity dar do kilku rzeczy, takich jak: tworzenie pełnokrwistych postaci, które chce się poznać, można się z nimi utożsamiać. Wręcz czuć, że te postacie naprawdę żyją. Świetne tempo powieści, które powoduje, że naprawdę nie można oderwać się od czytania a każda kolejna strona zmusza nas do kontynuacji, aż ktoś lub coś nie wyrwie nas z Pandarii gdzie toczy się proces Garrosha. Kolejnym mocnym punktem jest tworzenie świetnych dialogów, które często bywają zmorą nawet najlepszych pisarzy, którzy potrafią świetnie operować słowem, ale gdy wtykają je w usta postaci te wydają się sztuczne, drętwe i nie pasujące do całości, Christie Golden jakby siedziała obok, jak niewidoczny obserwator i spisywała rozmowy fikcyjnych postaci. Zbrodnie Wojenne mają wszystko czym powinna cechować się nie tylko dobra powieść fantasy, ale również każda dobra historia w ogóle, a talent autorki pomógł ożywić i odświeżyć dobrze znanych bohaterów i uniwersum.


Od strony technicznej World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne liczy 432 strony i ukazała się w naszym kraju tylko w miękkiej oprawie. Cena na okładce to 34.99. Za tłumaczenie odpowiada Przemysław Bieliński, który bardzo dobrze wykonał swoją niełatwą pracę, chociaż tłumaczenie nazw własnych i nazwisk postaci ciężko mi zaakceptować (Stormwind jako Wichrogród czy Gorehowl jako Krwiożerca) całe szczęście zabrakło Piekłorycza znanego z tłumaczenia karcianej gry Hearthstone osadzonej w tym samym uniwersum. Co prawda znalazło się kilka literówek, ale w żaden sposób nie zaburzają one przyjemności płynącej z czytania World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne.

Czy jeśli nie zna się uniwersum i jego historii, warto sięgnąć po „Zbrodnie Wojenne”? Jeśli lubicie dobrze napisaną fantastykę to jak najbardziej tak. Oczywiście zapalni gracze i sympatycy znajdą tu całą masę smaczków, których czytelnicy nie zaznajomieni z bohaterami i wydarzeniami po prostu nie poczują, nie zmienia to jednak faktu, że zarówno dla fanów, fan boyów jak i całkowitych nowicjuszy w świecie wykreowanym przez Blizzarda „Zbrodnie Wojenne” będą wspaniałą przygodą, którą naprawdę warto przeżyć.

Książkę World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Insignis