facebook

Felietony

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jak zapewne zauważyliście, nasza wydajność ostatnimi czasy bardzo znacząco spadła. Poza faktem, że jest nam cholernie przykro przez to, iż nie potrafimy zaspokoić ani Waszego zapotrzebowania na luźne, nieszablonowe teksty, ani zrealizować wymagań stawianych samym sobie, postanowiłem zastanowić się nad tym, czemu właściwie tak się dzieje. Dlaczego, pomimo nie najgorszego startu, nie potrafimy pociągnąć projektu jeszcze bardziej? Powodów ku temu dopatrzyłem się tak naprawdę kilku. Czy nie są one jednak zwykła wymówką leniwego człowieka? Przekonajmy się.

Zacznijmy od tego, że w hucznie nazwanej "redakcji" jest tyle osób, że można je policzyć na palcach jednej ręki, a prawdopodobnie zostanie jeszcze na niej wolne miejsce. Niby nazwisk w stopce widnieje więcej, ale kilka osób nie napisało ani słowa od tak dawna, że nie pamiętam już nawet ich imion, nazwisk, loginów. Ci, którzy zostali (wliczając w to grono leniwców również mnie), wciąż wynajdują nowe wymówki i usprawiedliwiają swój brak aktywności: inną pracą, innymi zainteresowaniami, dziewczynami, siłowniami, piłką nożną i wszystkim tym czytelniku, co tylko przyjdzie Ci w tym momencie do głowy.

Jeden z nas jest niemałej sławy (:D) redaktorem telewizji Internetowej i radiowcem. Ma kontakt z wszelkimi nowinkami technologicznymi jak i ludźmi mogącymi je udostępnić. Wydawać by się mogło - idealny start do spróbowania sił "na własnym podwórku" tworząc coś swojego w tak zwanym międzyczasie, od zera. Nic prostszego, a jednak coś nie gra.. Praca w dwóch miejscach, dziewczyna, trochę pojeździć na rowerze, meczyk piłki nożnej, wyścig Formuły 1, a kiedyś w końcu trzeba przecież POGRAĆ w ukochane gry komputerowe! Na regularne rozwijanie własnego projektu - czasu brak.

Drugi, pracujący w jednostce samorządu terytorialnego, ma zazwyczaj regularny tydzień pracy od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00 - 16:00. Również wydawać by się mogło: bardzo dobra sytuacja do tworzenia, po głównej pracy, czegoś do własnego serwisu. Ale NIE! Przecież niedobór snu skłania od czasu do czasu do krótkiej drzemki, później meczyk w CS:GO (albo trzy), weekendami liga angielska, Formuła 1 czy skoki narciarskie. Nie można zapominać o JAKIEJKOLWIEK aktywności fizycznej, więc gra w piłkę czy odrobina siłowni zewnętrznej ostatecznie usprawiedliwiają rażącą nieaktywność na STREFIEgracza. Co pewien czas stara się wyjść z inicjatywą i napisać kilka newsów, jednak szybko traci motywację, gdy nikt nie idzie w jego ślady.

Trzeci również może się cieszyć regularnym czasem pracy. Po odbębnieniu ośmiu godzin, niemalże każdego dnia siłownia i odwiedziny u dziewczyny. Wolnego czasu jednak zdecydowanie mu nie brakuje, z tym że... woli wówczas oglądać filmy YouToube'owej społeczności i cieszyć się szczerze, kiedy niejaki isAmu rzuca oryginalnymi bluzgami do mikrofonu wychodząc ze srebrnej rangi w nowym Counter-Strike'u. Po tym jeszcze chwila izaka oceniającego dema w overwatch i można w końcu samemu zagrać rankingowy na "keszu". Może się poszczycić najchętniej czytanym na tej witrynie "Poradnikiem początkującego gracza CS", ale nawet to nie zmotywowało go do regularnego pisania. Zamiast tego woli krytykować wszelkie mniejszości narodowe oraz narzekać na los Polaków w Polsce (w dużej mierze ma racje).

Czwarty "do brydża" jest z kolei w ostatnich dniach najaktywniejszy, chwała mu za to! W czasach, kiedy wszyscy pisali dość aktywnie był jednak całkowicie niewidoczny! Na co dzień pisuje do branżowego, dużego i ładnie wydanego miesięcznika, więc zdawać by się mogło, iż pisanie przychodzi mu z dziecinną łatwością, a co za tym idzie, wypełni nasz portalik ciekawą zawartością po brzegi! Nic jednak bardziej mylnego. Nasz bohater, Don Kichot z "La Manszy" upatrzył sobie ratowanie projektu tylko wtedy, gdy jest on praktycznie kompletnie nieaktywny. Tak naprawdę nikt nie wie, jakie są jego zainteresowania. Może tworzy w swoim mrocznym pokoju narzędzie zagłady świata? A może jest na ostatniej prostej w odkryciu lekarstwa na nowotwór? Wiemy o nim tylko tyle, że uaktywnia się wówczas, gdy cały portal świeci pustkami i nikogo poza nim samym tutaj nie ma.

Pomijając całe nasze lenistwo i motywacji, Ty drogi czytelniku w dalszym ciągu tutaj trafiasz! Nie mam pojęcia jak (Google otoczyło nas opieką?), ale statystyki strony, którą właśnie przeglądasz nijak nie chcą spaść do zera! Chyba właśnie dlatego powstał ten felieton, jako chęć wytłumaczenia się przed Tobą oraz nami samymi z własnych słabości. Czy poczuję się po tym lepiej? Prawdopodobnie nie, gdyż w czasie pisania tego tekstu mógłbym stworzyć kilka sensownych i treściwych newsów, ale NIE... wolę wyspowiadać się w taki sposób Tobie, drogi czytelniku.

Jak Wy radzicie sobie z Waszym lenistwem? Macie jakieś sprawdzone sposoby? A może chcielibyście pomóc nam oraz samym sobie i zgłosić swoją chęć do mniej lub bardziej regularnego pisania tekstów dla naszego portalu? Gwarantujemy leniwą, ale bardzo miłą atmosferę, sprawdzanie i ewentualne poprawianie Waszych tekstów oraz drobne wynagrodzenia w postaci gier i sprzętu do testów (czasem dłuższych ;)). Dajcie znać na nasze skrzynki pocztowe, na Facebooku STREFAgracza.net lub w komentarzach do tego tekstu.

PS: Co ja pierdzielę, prawdopodobnie nawet nikt z redakcji nie przeczyta moich wypocin, a co dopiero obcy człowiek. No nic... veni vidi vici - byłem, spróbowałem, wygrałem (umyślnie błędnie przetłumaczone - na potrzeby tekstu).