facebook

Recenzujemy

Gry komputerowe oraz ich inspiracje filmami i książkami

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak zapewne wielu z Was wie, twórcy gier komputerowych często biorą inspirację z filmów, komiksów oraz książek. Czasami udaje im się stworzyć prawdziwą perełkę. Tak przynajmniej z czystym sercem można powiedzieć o przygodowej gierce typu point-and-click „The Walking Dead”. Powstała na podstawie komiksów Roberta Kirkman’a, prosta i przyjemna, a jednocześnie wymagająca od gracza cholernie trudnych wyborów gra, która właśnie swą prostotą podbiła serca ludzi na całym świecie. Komiksy Kirkman’a odnalazły również swoich fanów na małym ekranie, gdzie powstał serial o tej samej nazwie. Zyskał on sobie niemałą popularność nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w wielu innych rejonach globu, o czym może świadczyć fakt, iż emitowany jest już 5 sezon.

Czytaj więcej...

World of Warcraft: Zbrodnie Wojenne - recenzja książki

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Jesteśmy graczami, stereotypowo powinniśmy całymi dniami siedzieć przed komputerem/konsolą, wyglądać jak skrzyżowanie trolla z goblinem i mieć agresywne usposobienie. Jednak my, walcząc ze stereotypami chcemy aby STREFAgracza była czymś więcej niż tylko dawką suchych informacji i sponsorowanych recenzji.

Sami oprócz tego, że jesteśmy graczami, aktywnie uprawiamy sport, czytamy książki, chodzimy do kina czy na koncerty, nie mamy agresywnego usposobienia ani nikt z nas nie wygląda jak… no dobra o gustach w sumie się nie dyskutuje. Tak się złożyło, że pierwsze teksty poświęcone literaturze przypadły właśnie mi, z czego nie ukrywam jestem niezwykle rad. Jednak nie ma się czego obawiać, na początek lekka fantastyka z dobrze znanego wszystkim uniwersum.

Czytaj więcej...

Free 2 Play - zmora naszych czasów czy niesamowite udogodnienie?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Mając chwilę wolnego od grania postanowiłem, że nadszedł czas na mały felieton. Głównym jego tematem będą mikro-płatności w grach. Tak, tak.. wiem, że to temat wałkowany non-stop z każdej możliwej strony, ale po prostu muszę wyrazić w owej kwestii swoją opinię. Genialne rozwiązanie XXI wieku czy zdzierstwo pieniędzy z wiernych graczy i zabicie przyjemności ze zbalansowanej rozgrywki?

Czytaj więcej...

GRID: Autosport - recenzja gry. Udany (choć nie bez potknięć) powrót serii do swych korzeni

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Potężne, piękne maszyny, ryk silników, błyszczący lakier, masa naklejek sponsorów, zapach oleju i wysokooktanowej benzyny oraz zazdrosne spojrzenia konkurentów spoglądających na Twoje wypicowane Bugatti Veyron. Wszystko to i sporo więcej znajdziecie w udanym powrocie serii do swych korzeni. GRID: Autosport w dobrej formie!

Daniel Burzykowski

Czytaj więcej...

Sniper Elite III: Afrika (PC) – recenzja. Boom headshot!

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Jeśli grać na najniższym poziomie – lekka skradanka o snajperach, na najwyższym – niemalże symulator misji tego rodzaju żołnierza. Tytuł w teorii mogący być przyjaznym dla zatwardziałych fanów konwencji jak i niedzielnych strzelców wyborowych. Na pewno dobre urozmaicenie od klonów Modern Warfare i zrobione przez studio, które wie, jak coś takiego zrobić na poziomie (ale i tak bez drobnych błędów nie dało się obejść). Mimo pozytywnego odbioru nie wróżę tytułowi spektakularnego wybicia się. Robota snajpera wymaga planowania, czekania, obserwowania i precyzji, a gracze nie będący fanami podgatunku raczej pójdą w stronę standardowego wcielania się w Rambo niż styl Sniper Elite III: Afrika.

Jan Domański



Większość popularnych strzelanek mniej lub bardziej promuję zabawę typu „rambo”, gdzie sami bądź ze sterowanymi komputerowo kolegami z oddziału likwidujemy we frontalnej walce nie martwiąc się za mocno o rany (w końcu jest autoregeneracja, nie?) setki wrogów bez specjalnego planu, po prostu prąc naprzód. Czasem znajdzie się jednak jakaś snajperska odmiana od nurtu, jak chociażby pamiętna misja w Prypeci z Call of Duty 4: Modern Warfare. A jeśliby zrobić z takim podejściem całą grę, ale „bardziej”?

Czytaj więcej...

Watch_Dogs (PC) - recenzja hakerskiej gry od Ubisoftu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Na hakowanie Chicago nastawiłem się dosyć mocno w 2012 roku. Wtedy Watch_Dogs zwalało z nóg oprawą graficzną i choć ostateczna wersja nie wygląda już tak imponująco godziny spędzone z Aidenem należały do bardzo przyjemnych. Szkoda, że nudne jak flaki z olejem są misje poboczne, bo gra byłaby wtedy duuuuużo lepsza... no i ta optymalizacja na PC.

Konrad Domański 

Pierwszy kontakt z W_D odrzucił mnie niczym strzał prosto w tułów z bliskiej odległości ze strzelby. Cierpliwość oraz dawanie grze kolejnych szans doprowadziło mnie jednak do momentu, w którym zacząłem czerpać z niej przyjemność i ciekawością ukończyłem główny wątek fabularny. Nie dajcie się jednak zwieść. Dla mnie sandbox jest to tylko w teorii, gdyż nie miałem ochoty zrobić dosłownie nic, poza zaliczaniem kolejnych misji głównej fabuły.

Daniel Burzykowski

Smartfon w kieszeni i całe miasto jest nasze? Z takiego założenia wychodzą najwyraźniej twórcy Watch_Dogs, którzy między wierszami ukrywają przekaz dotyczący zagrożeń spowodowanych rozwojem nowych technologii. Czy historie dziejące się w wirtualnym Chicago brać na serio? A chcielibyście żeby Aiden Pearce czytał Wasze SMSy i podsłuchiwał rozmowy telefoniczne? Chyba nie… Nieprzypadkowo też, to właśnie Wietrzne Miasto znalazło się w grze Ubisoftu. Metropolia w całości połączona jest ściśle współpracującym ze sobą systemem kamer, który umożliwia dbanie o bezpieczeństwo, ale i jednocześnie nieprzerwane kontrolowanie obywateli.

Czytaj więcej...

Spintires (PC) - recenzja symulatora kierowcy ciężkich pojazdów w jeszcze cięższych warunkach

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Brytyjska gra, rosyjskie ciężarówki, bagniste, zalesione  tereny Związku Radzieckiego ... i my w roli kierowcy, a raczej króla bezdroży. O czym mowa? O jedynym w swoim rodzaju symulatorze zawodowego kierowcy pracującego w hardkorowych warunkach. SpinTires wjeżdża na swoich wielkich, terenowych oponach do naszych PeCetów.

Adrian Tyde

Zdecydowanie najefektowniejsze deformowanie nawierzchni jakie dotychczas widziały gry wideo. Prosimy o takie rozwiązanie w kolejnej edycji rajdowego DiRTa!

Daniel Burzykowski

Czytaj więcej...

2014 FIFA World Cup Brazil (XBOX 360) - recenzja gry. Ole, ole, ole!

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Kopałem, kopię do dzisiaj i kopał będę jeszcze długo po mundialu. Może grafika nie porywa, może to wciąż ten sam silnik i identyczny styl rozgrywki, ale kocham futbol, gram w każdą FIFĘ, to i obok World Cup-a nie mogłem przejść obojętnie!

Konrad Domański

 

Komu wciąż mało piłki nożnej ręka do góry! Jaaaaaaaa! 5 godzin dziennie przed telewizorem spędzone na bluźnieniu na arbitrów i uderzania głową w ścianę patrząc na postawę swoich ulubieńców potrafi wykończyć.. Wtedy należy wziąć sprawy w swoje ręce za sprawą mundialowego dodatku od EA.

Daniel Burzykowski

Mundjalejro!

Piłkarska impreza w Brazylii to zdecydowanie najlepszy mundial od lat. Świetne spotkania drużyn z Ameryki Południowej i Afryki, w konfrontacji z europejskimi potęgami (które mocno dostają po tyłku) mogą momentami doprowadzić do takich emocji, że sami wybieglibyśmy na boisko. Niestety zarówno ja, jak i zapewne większość z Was nie urodziła się z wielkim talentem do kopania, więc pozostają nam wirtualne areny. W sumie… w FIFA World Cup 2014 Brazil mogą pograć również polscy piłkarze, bo podobnie jak my Mistrzostwa Świata oglądają w telewizji.

Czytaj więcej...

Murdered: Soul Suspect (Śledztwo zza grobu) PC – recenzja gry

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rozwiązanie zagadki własnej śmierci to powiew świeżości, ale łamigłówka okazała się znacznie prostsza, niż mi się wydawało. Tytuł studia Airtight Games nie wymaga od gracza jakiegokolwiek wytężania szarych komórek, a to za sprawą mało rozbudowanej, wręcz prymitywnej mechaniki rozgrywki – jedynym pretekstem do ukończenia przygody ducha Ronana O’Connora jest znośna fabuła. Murdered: Soul Suspect to gra lekka i powiewna, w której jest niestety więcej skaz niż oznak szlachetności. Ziściły się najgorsze koszmary i ubolewam nad niewykorzystanym potencjałem. A mogło być, do jasnej cholery, tak dobrze!

Bartosz Woldański

Oczekiwanie pełne obaw

Na Murdered: Soul Suspect czekałem z utęsknieniem. Wierzyłem w ten projekt, mimo że w głębi serca miałem obawy co do jej ostatecznej jakości. Sama koncepcja na grę, która jest swoją drogą bardzo dobra, nie wystarczy, by stworzyć godny zagrania i zapamiętania tytuł. Studio Airtight Games nie jest może świeżakiem w branży, ale do tej pory nie mogło się pochwalić niczym szczególnym, więc moje sceptyczne nastawienie było jednak czymś uzasadnione. Czy warto udać się do Salem i rozwiązać zagadkę morderstwa Ronana O'Connora?

Czytaj więcej...

Hearthstone: Heroes of Warcraft - recenzja i los gier karcianych

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jestem fanem gier Blizzarda, ba, ja jestem nawet ich fanatykiem, chociaż nie bezkrytycznym. Jeśli zamieć łączy tak bliskie mi karcianki z jeszcze bliższym mi uniwersum to cóż mogę zrobić? Gram w Hearthstone: Heroes of Warcraft i naprawdę dobrze się bawię. Czego i wam życzę!

Maciej Persona

 

Ja natomiast kompletnie nie znam uniwersum Warcrafta, ani specjalistą od karcianek za wielkim nie jestem... ale w HeartStone już samo oglądanie pojedynków (choćby na IEM) wywołało u mnie naprawdę duże emocje! Jeśli kiedyś będę miał czas na karciankę, na pewno skieruje się wprost pod skrzydła Blizzarda!

Daniel Burzykowski

Czas na wspominki…

Pomimo, iż od wielu lat zajmuję się grami video, początkowo oczywiście hobbistycznie, później już zawodowo, to nigdy nie odmawiałem sobie innych aktywności i rozrywek. Wśród nich wysokie miejsce zajmowały gry fabularne (szczególnie pierwsza edycja Warhammer Fantasy Roleplay czy AD&D a później już trzecia edycja Lochów i Smoków), bitewne (znowu Warhammer, ale już 40k czy niesamowity WarZone wskrzeszony niedawno za sprawą Kickstartera czy Mageknight) oraz oczywiście gry karciane, trochę Magic the gathering a później World of Warcraft i najbardziej aktualny Warhammer Inwazja (Niestety już zakończony). Możliwość rywalizacji czy kooperacji z „żywymi” ludźmi siedzącymi obok ciebie to coś czego niezwykle rzadko można doświadczyć w wypadku gier video (coraz rzadszy Split-screen). Jednak wszystko się zmienia a trend na cyfrowe wersje gier planszowych, bitewnych czy właśnie karcianych wydaje się być coraz bardziej popularny.

Czytaj więcej...