facebook

Recenzujemy

PES 2018 PC - recenzja godnego konkurenta serii FIFA

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Segment rynku gier wideo poświęconych piłce nożnej jest od bardzo wielu lat zdominowany przez dwóch producentów i dwie marki. EA Sports i ich FIFA oraz Konami ze swoim PES. Marketingowo i sprzedażowo bezsprzecznie rządzi FIFA, ale Pro Evolution Soccer ma swoją stałą niszę fanów i nie odpuszcza serii “elektroników” ani na krok. W wersjach na rok 2018 pojedynek ten jest chyba jeszcze bardziej wyrównany, niż zwykle!

Czytaj więcej...

Uncharted: Zaginione Dziedzictwo PS4 - recenzja gry

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Czwarta odsłona przygód Nathana Drake'a jest dla wielu osób niedoścignionym wzorcem, któremu ciężko mają dorównać nie tylko konsolowe, ale i pecetowe produkcje tego typu. Umówmy się, praktycznie wszystkie części Uncharted były dla posiadaczy konsol grami idealnymi. Jak jednak seria radzi sobie bez bohatera, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić? Przecież Drake kiedyś musiał przejść na zasłużoną emeryturę!

Już na początku recenzji zdradzę Wam, że Zaginione Dziedzictwo nie pochłonęło mnie tak jak poprzednie odsłony serii, ale i tak nieco bardziej "damskie" przygody potrafią wciągnąć na kilka godzin i Lost Legacy nie będzie zdecydowanie tytułem jedynie do przejścia i zapomnienia. Najciekawsze jest to, że nie wymaga do uruchomienia podstawowej wersji gry i choć jest tak naprawdę "tylko" rozbudowanym dodatkiem - na przejście tej odsłony poświęcimy więcej niż na niejednego FPS-a. 

Czytaj więcej...

Ken Follet's - The Pillars of the Earth - recenzja gry na podstawie powieści

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Niezależne studio Deadelic Entartainment, znane z takich produkcji jak Blackguards czy Deponia, porwało się na stworzenie growej adaptacji powieści Kena Folletta - The Pillars of the Earth. Czy bardzo poważna, momentami smutna powieść historyczna zaadaptowana na grę przygodową ma szansę przypaść do gustu obecnemu pokoleniu graczy? Przekonajmy się. Pierwsza księga Filarów Ziemi czeka.

Czytaj więcej...

Observer - recenzja cyberpunkowego symulatora chodzenia

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 

Observer to kolejna gra coraz lepiej prosperującego polskiego studia Bloober Team. Tym razem przenosi graczy do cyberpunkowego, zatęchłego świata, który szczególnie powinien przypaść do gustu miłośnikom książek Philipa K. Dicka czy filmu Blade Runner.

Czytaj więcej...

Sniper Ghost Warrior 3 - recenzja trzeciej części gier o przygodach snajpera!

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Sniper Ghost Warrior 3 jest kolejną odsłoną FPS’a, ukazującego przygody i trudy pracy snajpera. Gra wyszła ze stajni polskiego studia CI Games, odpowiedzialnego za poprzednie części wydane w latach 2010 i 2013.  O ile pierwsza część serii wstrzeliła się w upodobania i potrafiła usatysfakcjonować gracza, o tyle dwójka pozostawiała już wiele do życzenia. Zarzucano jej liniowość rozgrywki, przeciętną fabułę czy chociażby nieszczęsny brak polskiego dubbingu na naszym rodzimym rynku. Wszystko to odbiło się echem w Internecie i dwójka ostatecznie nie zyskała zbyt wielu zwolenników. 4 lata po niej, studio wypuściło na rynek Sniper Ghost Warrior 3, w gruzińskim sandboxowym świecie. Czy najnowsza część przypadnie graczom do gustu i podbije ich serca na całym świecie?

Czytaj więcej...

Planescape: Torment Enhanced Edition - recenzja najlepszego RPG-a w historii w wersji odświeżonej

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 

Po sadze Baldur's Gate i pierwszej odsłonie Icewind Dale studio Beamdog wzięło na swoje barki zremasterowanie innego równie kultowego RPG-a, czyli Planescape: Torment. Jesteśmy dopiero co po premierze duchowego spadkobiercy, Torment: Tides of Numenera, więc jeśli nie mieliście jeszcze okazji zagrać w jednego z najwybitniejszych przedstawicieli tego gatunku w historii, to teraz, za sprawą nadchodzącego Planescape: Torment Enhanced Edition, będzie do tego najlepsza pora.

Czytaj więcej...

Torment: Tides of Numenera - recenzja oczekiwanego 17 lat RPG'a

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Planescape Torment to jedna z najbardziej legendarnych już gier RPG. Wydana na przełomie 1999 i 2000 roku gra RPG o przygodach Bezimiennego (NIE, NIE TEGO Z GOTHIC!) zdobyła serca graczy niebanalnym uniwersum, oryginalnym bohaterem oraz mechaniką gry umożliwiającą ukończenie głównego wątku fabularnego całkowicie bez zabijania! Czy wydawany niemalże 20 lat później, oparty na licencji stołowej gry fabularnej, duchowy spadkobierca Planescape’a - Torment: Tides of Numenera ma szanse sprostać oczekiwaniom graczy?

Czytaj więcej...

Shadow Tactics: Blades of the Shogun - recenzja genialnego skradankowego RTS'a

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Shadow Tactics: Blades of Shogun to gra, na którą z czeka rzesza zwolenników stareńkiej już serii Commandos. Stworzony przez Mimimi Productions taktyczny, skradankowy RTS bazuje na zaplanowanych i przygotowanych starciach dowodzonej przez gracza drużyny z przytłaczającymi siłami wroga. Aby się z nimi rozprawić, niezbędny będzie zmysł taktyczny, umiejętność planowania oraz wykorzystywania umiejętności specjalnych bohaterów i elementów otoczenia.

Czytaj więcej...

PGA 2016 okiem STREFYgracza

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponań Game Arena 2016 już od jakiegoś czasu za nami, ale ciągle na naszym kanale GiT Gracze i Testerzy stopniowo wstawiamy materiały wideo przygotowane na tym wydarzeniu. Alienware, HyperX, 11 bit studios, Alice VR czy Hyperbook - jeśli jesteście zainteresowani nowymi grami i produktami tych firm, zapraszamy do oglądania. Zapewne wkrótce kolejne, już ostatnie materiały z PGA 2016.

Czytaj więcej...

Deus Ex: Rozłam Ludzkości - recenzja, czyli więcej tego samego Jensena

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Adam Jensen powraca. Fani uniwersum Deus Ex zapewne są wniebowzięci! Kontynuacja genialnego, rewolucyjnego i bardzo świeżego Buntu Ludzkości nareszcie trafia w ręce zniecierpliwionych zwolenników cyberpunkowego klimatu, wszędobylskich teorii spiskowych oraz przyszłości naszpikowanej elektroniką. Wszystko to podlane dużą dawką ciekawego prześladowania oraz masą świetnej rozgrywki, tak skradanej jak i strzelanej. Deus Ex: Rozłam Ludzkości ograny!

Fabuła

Rok 2029. Od pamiętnego "Incydentu" z udziałem cybernetycznie wzmocnionych ludzi minęły 2 lata. Detroit i Chiny powoli otrząsają się z szoku wywołanego możliwością zdalnego kontrolowania, w wyniku awarii, umysłami ludzi wyposażonych w cybernetyczne wszczepy. Strach przed powtórką z rozrywki przeradza się w swoisty "rasizm" ulepszonych obywateli, którzy są umieszczani w gettach. Historię z Buntu Ludzkości można sobie w ciągu kilku minut przypomnieć oglądając bardzo fajny, kilkuminutowy film dostępny z poziomu gry.

 

Adam Jensen, naszpikowany cybernetycznymi gadżetami agent specjalny po niefortunnych wydarzeniach z Deus Ex: Human Revolution został wcielony do jednostki specjalnej Interpolu o nazwie Task Force 29, której zadaniem jest walka z cyberprzestępczością. Z drugiej jednak strony, AJ współpracuje z Juggernaut Collective, czyli grupą hakerów, która niejednokrotnie ma zupełnie odmienne cele, niż TF29.

 

Misja w Dubaju będąca swego rodzaju samouczkiem jest niestety jednym z bardzo niewielu momentów, w którym uda nam się wydostać poza miejską dżunglę. Gro czasu Adam Jensen spędzi w czeskiej Pradze, w której ataki bombowe i apartheid "ulepszonych" sięgają zenitu.

 

Dyskryminacja i nienawiść do ludzi z wszczepami wprost wylewa się tutaj z ekranu i głośników. Nienawistne graffiti, przytyki w czeskim języku, segregacja ludzi w metrze - klimat jest naprawdę świetny. Szkoda jednak, że tak rzadko uda nam się zobaczyć coś, poza kilkoma dzielnicami Pragi. Dość opustoszałej Pragi na marginesie.

Skradasz się czy strzelasz?

No właśnie. Niezależnie od tego, którą mechanikę rozgrywki zdecydujesz się wybrać, jako swoją podstawową, będziesz w DE:MD dobrze się bawić! Oczywiście dużo bardziej premiowana jest ścieżka tajnego agenta poszukującego alternatywnych, ukrytych ścieżek, który zabija tylko w sytuacji krytycznej. Level-design jest stworzony dla ludzi szukających niekonwencjonalnych rozwiązań i ścieżek. Grzechem byłoby nie chcieć z nich korzystać!

 

Jeśli jednak lubujesz się w strzelankach z nieco ambitniejszą fabułą i właśnie tak chciałbyś w nowego Deus Exa grać... proszę bardzo! System osłon sprawdza się równie dobrze do cichego przemykania z punktu A do punktu B, jak i do chronienia dupy Jensena przed seriami pocisków. Strzały czuć bardzo dobrze. Strzały w głowę robią robotę (dopóki przeciwnik nie ma hełmu), a animacje postrzelonych są znośne, choć często bywają zabawne.

 

Co ważne, w zależności od wybranej metody przechodzenia gry, warto poprzeć ją odpowiednim rozwojem postaci. Gracze skradający się i hakujący powinni mocno inwestować w cyber-wszczepy wspomagające takie umiejętności jak: hakowanie, przejmowanie kamer i wieżyczek, wspomaganie płuc oddycharką czy maskowanie. Tak samo sytuacja ma się z agresorami plującymi ogniem i przyjmującymi wysokie obrażenia - wszczepy pancerza i umiejętności bojowych będą tutaj bardzo wskazane.

Grafika w oparciu o Dawn Engine

Rozłam Ludzkości jest pierwszą, w pełni nowożytną częścią serii, przygotowaną wyłącznie pod konsole 8 generacji oraz najbardziej zaawansowane komputery osobiste. W opcjach grafiki wersji na PC jest bardzo dużo efektów graficznych i technologii o pięknie brzmiących nazwach. Teselacja, flary obiektywu, mapowanie paralaksy, rozpraszanie podpowierzchniowe, contact hardening shadows... długo by wymieniać.

 

Jak to wszystko chodzi na mocnym, ale nie najnowszym kompie? Intel Core i5 3570K @4,00GHz, GTX 970, 12GB pamięci RAM oraz dysk SSD od HyperX radzą sobie z grą na najwyższych detalach dobrze, ale nie perfekcyjnie. Uruchomienie wszystkich wyżej wymienionych wodotrysków graficznych w rozdzielczości FHD powoduje regularne spadki płynności rozgrywki.

 

Czy oprawa wizualna jest faktycznie aż tak dobra, by spowalniać naprawdę mocny komputer? Moim zdaniem nie. Owszem... jest bardzo klimatycznie, technologiczne nowinki faktycznie dodają całości połysku, ale nie na tyle, by powodować spadki liczby wyświetlanych klatek! Świat jest wbrew pozorom bardzo zamknięty i korytarzowy, więc można było na tyle zoptymalizować tę, bądź co bądź, statyczną grafikę do maksimum!

 

Co ciekawsze, wyłączenie niewielkiej części zaawansowanych ustawień graficznych ORAZ antyaliasingu skutkuje wyświetlaniem na monitorze ogromnej ilości ziarna. Lubię ziarnistą grafikę, ale tutaj chyba nieco z tym przesadzono. Wątpliwości budzą również refleksy i odbicia, które są aż nienaturalne. Przykład? Potężne kałuże na całej szerokości spadzistego fragmenutu drogi w centrum Pragi. Tafla równa i czysta jak lustro. Czy ta woda zgodnie z prawami grawitacji nie powinna spływać w dół ulicy? Drobiazg, dla EIDOS liczyło się to, że się pięknie świeci!

 

Nie sposób się za to przyczepić do modeli postaci, które są wprost genialne. Świetnie zaprojektowane, pełne detali robią wrażenie od pierwszego kontaktu. Szczególnie fajnie przyłożono się do fryzur i włosów. Nieco kuleje jednak mimka twarzy (przede wszystkim Jensena, ale to chyba zaplanowane ;)) i synchronizacja wypowiedzi z ruchem ust. Mniejsza z tym, przerywniki i dialogi bardzo przypadły mi do gustu.

Audio

Jeśli chodzi o udźwiękowienie nowego Deus Ex, to nie można o nim powiedzieć wiele więcej niż to, że jest dobre. Dialogi w języku angielskim są odegrane bardzo klimatycznie, a sama muzyka sprzyja klimatowi teorii spiskowych, nowego porządku świata i tajemniczych śledztw. Niestety brak tu czegoś, co dałoby porządnego kopa. Jedyna nuta, która zapadła mi w pamięć, to ta z burdelu w jednej z dzielnic Pragi. Odrobinę mało, czyż nie?

 

Podsumowanie

Deus Ex: Mankind Divided w żadnym wypadku nie jest żadną rewolucją. Ciężko nawet jednoznacznie stwierdzić, że jest mocną ewolucją w stosunku do Buntu Ludzkości. Ot, po prostu więcej, tego samego, dobrego Deus Ex. To chyba jednak odrobinę za mało w tej cenie. Nowości tutaj jak na lekarstwo, a fabuła urywa się zdecydowanie zbyt szybko (prawdopodobnie rozwinięta zostanie w DLC). Gracze, którzy nie są maniakami uniwersum, zdecydowanie powinni poczekać, aż gra będzie tańsza i spróbować wyciągnąć ją z ewentualnymi dodatkami.

Deus Ex: Rozłam Ludzkości do recenzji dostarczył: CENEGA

Średnia cena w dniu testu: PC - 179,99zł / Xone i PS4 - 229,99zł