facebook

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

29 stycznia 2016 roku na ekrany polskich kin zawitał film The Revenant ("Zjawa"). Obraz Alejandro Gonzalez'a o podróżniku Hugh Glass'ie, zaatakowanym przez niedźwiedzia i pozostawionym na pastwę losu na mrozie i ze śmiertelnymi ranami. Pomimo śmiertelnych obrażeń, Leonardo Di Caprio próbuje odnaleźć w sobie moc i siłę na zemstę.

Film otrzymał aż 3 złote globy i 12 nominacji od Oscara. Kompletnie tego nie rozumiem. Jedyne z czym mogę się zgodzić jeśli chodzi o tę ekranizację to fakt, że Oscar należy się Emmanuelowi Lubezki'emu za zdjęcia. Była to bowiem jedyna rzecz, jaka mnie w tym filmie urzekła.

Reszta to tylko ponad 2-godzinna, monotonna ekranizacja zmagań człowieka, który już dawno powinien umrzeć: czy to z wykrwawienia, czy też hipotermii po dniu spędzonym w lodowatej wodzie i po nocy w przemoczonym ubraniu. Ale NIE. Leo niczym terminator brnie do celu, który sobie postawił. Nie były mu straszne ani gnijące rany, ani wszechogarniający mróz. Trochę za dużo w tym artystycznego podejścia, patosu, bajki.

Do "Zjawy" robiłem dwa podejścia. Pierwszym razem, po 70 minutach oczy ze znudzenia odmówiły posłuszeństwa i nie byłem w stanie obejrzeć ani minuty dłużej. "Arcydzieło" takie. W mojej opinii 12 nominacji to zbyt wiele, jak na taki bezpłciowy wytwór filmowy. Nazwijcie mnie jak chcecie, ale to po prostu do mnie nie trafiło. Oczywiście film ma swoich zwolenników, ale ja do nich nie należę. Nie był to co prawda najgorszy film jaki widziałem w życiu, ale do dobrego brakuje mu równie wiele.

Wysoka ocena na Filmwebie oscylująca wokół 7,4/10 wzięła się... w sumie sam nie wiem z czego. Czy na prawdę uważacie, że ten film to takie arcydzieło ? Czy Leo powinien w końcu otrzymać tak wyczekiwanego Oscara za tak specyficzną rolę? A może Oscar bardziej należał się niedźwiedziowi?